 |
|
chyba stałam się tym w co próbował mnie przemienić od samego początku - zimną, nieugiętą dziewczyną, z mocno pokrzywioną psychiką. pracował na to dość wytrwale, powoli kierując mnie z dobrych na złe drogi, ucząc prawdziwego bólu i pokazując to co nieosiągalne. tak jakby przybliżył mi prawdziwe życie, to widziane oczami pesymisty, to pełne realistycznych zawodów. nasiąkałam nim. jego perfumami i dymem którym dmuchał w moje usta. zatruwał nim moje płuca, niekiedy też serce. ono najbardziej się do niego przywiązało. bardziej niż skóra, bardziej niż usta i oczy. serce go potrzebowało, by móc bić. ale gdy osiągnął cel, jakoś się przystosowało. przecież nie było wyjścia, nikt nie dał mu wyboru. i tak jak podpowiadał mi rozum, w końcu odszedł, ranić kolejną naiwną, mnie zostawiając właśnie taką, jaka jestem teraz. taką jaka będę już chyba zawsze./nieswiadomosc
|
|
 |
|
Może czas w końcu pomyśleć o czymś, co ukoi ból... / nieracjonalnie
|
|
 |
|
mam problemy, mamo. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
jestem wolna. nie - szczęśliwa. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
nawet nie wiesz jak długo walczyłam z własnymi myślami. jak dużo kosztowało mnie to, byś w końcu raz na zawsze zniknął. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Najgorsze były te nagłe ataki płaczu.. nieważne gdzie, z kim przebywałam. Szkoła, dom, ognisko z przyjaciółmi, wypad na miasto - nie potrafiłam tego zatrzymać. Wiesz, wspomnienia mają taką siłę, której nie powstrzymasz, nie pomoże nawet najsilniejszy mur obronny, one uderzają z ogromną siłą, wracają w najmniej oczekiwanych momentach.. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Chcę poznać Twoją historię.. Tak bardzo chcę zrozumieć dlaczego to robisz, dlaczego rozkochujesz, ranisz i przestajesz się odzywać. Milcząc - zabijasz. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Wariuję już, kurwa... Czuję jak tracę to, co najważniejsze. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Każda wielka rzecz musi kosztować i musi być trudna . . .
|
|
 |
|
wiesz, nigdy nie mogłam mieć wszystkiego.. zawsze musiałam wybierać. i nieważne, że pragnęłam mieć te dwie rzeczy, dwie wartości, osoby.. musiałam wybrać - każdy wybór był zły.. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
jestem naiwna, tak cholernie naiwna, bo znów bez żadnych podstaw zrobiłam sobie nadzieję. przypadkowy dotyk, kilka uśmiechów, wzięłam to za coś więcej niż powinnam. jak zwykle, zresztą. moja wyobraźnia przez noc pracowała na najwyższych obrotach. przeżyłam najpiękniejsze chwile, tyle że znowu zaciskając dłonie na kołdrze, jedynie myślami będąc gdzie indziej. i ze ściśniętym gardłem patrzyłam jak okienko pokazuje, że jest dostępny. oddychając nieco szybciej, czekałam. na marne, oczywiście. przecież wiedziałam, że to nic nie znaczyło. dlaczego jak głupia, spodziewałam się wiadomości ? przestałam go kochać, już dawno temu. chyba że przypadkiem powiedzenie "stara miłość nie rdzewieje" nabierze prawdziwego znaczenia./nieswiadomosc
|
|
|
|