głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika neole

Jak zadzwonię do Ciebie o 4 rano  to pójdziesz ze mną pobiegać po śniegu?

cytrynna dodano: 3 stycznia 2012

Jak zadzwonię do Ciebie o 4 rano, to pójdziesz ze mną pobiegać po śniegu?

Tak bardzo potrzebowała jego bliskości  że trudno było to sobie wyobrazić.

cytrynna dodano: 3 stycznia 2012

Tak bardzo potrzebowała jego bliskości, że trudno było to sobie wyobrazić.

Problem z przeszłością polega na tym  że zawsze jest ona częścią teraźniejszości. Nie można tak po prostu wymazać niektórych spraw z pamięci i zapomnieć o nich  jak gdyby nie miały już żadnego znaczenia.

cytrynna dodano: 3 stycznia 2012

Problem z przeszłością polega na tym, że zawsze jest ona częścią teraźniejszości. Nie można tak po prostu wymazać niektórych spraw z pamięci i zapomnieć o nich, jak gdyby nie miały już żadnego znaczenia.

Tak wiele rzeczy powinnam Ci powiedzieć. Wyliczyć  ile to razy o Tobie śniłam i ile razy nie mogłam przez Ciebie zasnąć. Udowodnić Ci  że mój  uśmiech jest tylko przeznaczony  dla Ciebie.. I  że całą sobą żyje dla tamtych chwil

w_malinowym_dzbanku dodano: 3 stycznia 2012

Tak wiele rzeczy powinnam Ci powiedzieć. Wyliczyć, ile to razy o Tobie śniłam i ile razy nie mogłam przez Ciebie zasnąć. Udowodnić Ci, że mój uśmiech jest tylko przeznaczony dla Ciebie.. I, że całą sobą żyje dla tamtych chwil

Czasami chciałabym żeby ludzie uważali mnie za chorą psychicznie osobę. Mogłabym wtedy płakać  krzyczeć  stroić fochy zamykając się w swoich czterech ścianach przeklinając życie bez obawy że naruszy to moją dobrą opinię. Kogo bowiem zdziwiłoby takie zachowanie skoro jestem wariatką ? Mam już dosyć tłumienia w sobie tych ciężkich myśli  buzujących we mnie emocji.

w_malinowym_dzbanku dodano: 3 stycznia 2012

Czasami chciałabym żeby ludzie uważali mnie za chorą psychicznie osobę. Mogłabym wtedy płakać, krzyczeć, stroić fochy zamykając się w swoich czterech ścianach przeklinając życie bez obawy że naruszy to moją dobrą opinię. Kogo bowiem zdziwiłoby takie zachowanie skoro jestem wariatką ? Mam już dosyć tłumienia w sobie tych ciężkich myśli, buzujących we mnie emocji.

Mówią  że najpiękniejsze chwile nigdy nie wrócą. Wrócą. Wrócą w snach  w marzeniach  w tęsknocie. Będą szły w parze ze łzami..

w_malinowym_dzbanku dodano: 3 stycznia 2012

Mówią, że najpiękniejsze chwile nigdy nie wrócą. Wrócą. Wrócą w snach, w marzeniach, w tęsknocie. Będą szły w parze ze łzami..

...Kiedyś stanie przede mną cały świat. Ja tylko uśmiechnę się i podejdę do Ciebie. Cały świat niech robi co chce. Ludzie niech robią co chcą  zdobywają góry  przemierzają oceany. Ja mam Ciebie  coś czego nie ma i nie zdobędzie nikt...

w_malinowym_dzbanku dodano: 3 stycznia 2012

...Kiedyś stanie przede mną cały świat. Ja tylko uśmiechnę się i podejdę do Ciebie. Cały świat niech robi co chce. Ludzie niech robią co chcą, zdobywają góry, przemierzają oceany. Ja mam Ciebie, coś czego nie ma i nie zdobędzie nikt...

już tylko się znamy   to wszystko.

w_malinowym_dzbanku dodano: 3 stycznia 2012

już tylko się znamy - to wszystko.

czasem jedyne co zostaje do powiedzenia to ' kurwa mać '.

w_malinowym_dzbanku dodano: 3 stycznia 2012

czasem jedyne co zostaje do powiedzenia to ' kurwa mać '.

wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach  a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony.   jesteś bezlitosny!   wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło  wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę  aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy.   przepraszam  kochanie.   powiedział  patrząc jej prosto w oczy.   chciałem Cię przygotować ...   na co? wykrztusiła z niezrozumieniem  wypisanym na twarzy.   na moje odejście.   wyszeptał  spuszczając swój speszony wzrok.   na co?!   zaczęła krzyczeć.   spokojnie  kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie  zostaję.   odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona  wyszeptała  że jeszcze jeden taki numer  a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu.

w_malinowym_dzbanku dodano: 3 stycznia 2012

wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach, a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony. - jesteś bezlitosny! - wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło, wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę, aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy. - przepraszam, kochanie. - powiedział, patrząc jej prosto w oczy. - chciałem Cię przygotować ... - na co? wykrztusiła z niezrozumieniem, wypisanym na twarzy. - na moje odejście. - wyszeptał, spuszczając swój speszony wzrok. - na co?! - zaczęła krzyczeć. - spokojnie, kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie, zostaję. - odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona, wyszeptała, że jeszcze jeden taki numer, a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu.

chodź  połóż się obok mnie. chcę w księżycu  w księżycu tulić Cię. kochać  kochać  kochać tak bez pojęcia..

w_malinowym_dzbanku dodano: 3 stycznia 2012

chodź, połóż się obok mnie. chcę w księżycu, w księżycu tulić Cię. kochać, kochać, kochać tak bez pojęcia..

Dotykam Twej skóry płonącej pożądaniem... Pieszczotą powolną budzę Twoje zmysły... Dłońmi błądząc po zakątkach Twego ciała... Spleceni rozkoszą zmęczeni słodyczą zasypiamy smakując nasze oddechy... Otulając się ciepłem rozgrzanych ciał wchodzimy w krainy za mgłą Nasze ciała nagie znowu tańczą cielesny taniec pożądania... Stoisz przede mną nagi w blasku dogasających świec... Nie spuszczaj powiek chcę widzieć w Twych oczach wstydliwy lęk... Cała drżę leciutko jak struna potrącona wprawną ręką... Ciało w łuk wyginam  patrze na Ciebie w zapraszającym geście...

w_malinowym_dzbanku dodano: 3 stycznia 2012

Dotykam Twej skóry płonącej pożądaniem... Pieszczotą powolną budzę Twoje zmysły... Dłońmi błądząc po zakątkach Twego ciała... Spleceni rozkoszą,zmęczeni słodyczą,zasypiamy smakując nasze oddechy... Otulając się ciepłem rozgrzanych ciał wchodzimy w krainy za mgłą Nasze ciała nagie znowu tańczą cielesny taniec pożądania... Stoisz przede mną nagi w blasku dogasających świec... Nie spuszczaj powiek,chcę widzieć w Twych oczach wstydliwy lęk... Cała drżę leciutko jak struna potrącona wprawną ręką... Ciało w łuk wyginam, patrze na Ciebie w zapraszającym geście...

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć