 |
|
część 2. Chociaż nie chciała się przyznać brakowało Jej Jego głosu, kiedy wypowiadał dwa cudowne słowa składające się z dziewięciu liter, ale wiedziała, że nigdy nie zapomni Jego niebieskich oczu które spoglądały na nią z troską, i uśmiechu który tak bardzo uwielbiała. A zapach Jego perfum, starała się codziennie na nowo przywracać. Wiedziała, że już nigdy nie będą razem. On ją skreślił. Chciała dotrzymać obietnicy, że będą się przyjaźnić, ale to było zbyt świeże. Kiedy widziała Go dostępnego, ból się nasilał, a mijając Go na korytarzu, starała się nie upaść, choć brakowało jej siły. Pragnęła tak bardzo zniknąć, bo kochała Go zbyt mocno. Nie zdając sobie sprawy, że traci oddech, powiedziała mu, ostatni raz, że Go kocha.
|
|
 |
|
część 1. Mimo tego, jak któś kiedyś cholernie Ją zranił, po pewnym czasie, zakochała się. Nie chciała Mu ufać, ale zaufała. Najpierw jako przyjacielowi, potem chłopakowi, na końcu jednak był dla Niej wszystkim. Potrafił sprawić, że wróciła ta stara dziewczyna która rozpierdalała system swoim uśmiechem. Sprawił, że każda chwila była zbyt ważna dla Niej, zbyt ulotna aby mogła o niej zapomnieć. Zapisywała w pamięci wszystkie wspólne chwile, każdy Jego uśmiech, wypowiedziane słowo, dźwięk Jej imienia w Jego ustach. Doprowadził Ją do punktu z którego nie miała wyjścia, nie potrafiła normalnie bez Niego funkcjonować, starała się, ale nie potrafiła. Był dla niej niczym powietrze, musiała go ignorować teraz, ale nie potrafiła bez Niego oddychać, żyć. Nigdy nie sądziła, że się do tego przyzna, ale w jednej sekundzie zaczęło Jej Go brakować. Jego ust, tego jak musiała na palcach stawać by dostać upragnionego buziaka. Jak cholernie pragnęła Jego ramion w których zawsze czuła się bezpiecznie.
|
|
 |
|
Cicha, zimowa noc. Ściany znajomego pokoju spowite w mroku. Zmarznięte dłonie wtulam w koc i myślę co by było gdyby był tuż obok. Duszę się samotnością.
|
|
 |
|
Wspomnienia palą moje serce.
|
|
 |
|
- Przepraszam, że jestem taka głupia. - Nie przepraszaj. Przyzwyczaiłam się. [sercowyprokurator & mama]
|
|
 |
|
Pamiętam tę noc. Leżeliśmy na pomoście i patrzyliśmy w czarne niebo usiane złocistymi iskierkami - gwiazdami. Leżeliśmy ramię w ramię. Chwyciłam go za rękę. Pomnóż mi nieskończoność razy wieczność - powiedziałam. Uśmiechnął się, ale milczał. - Co ci wyszło - spytałam. - Moja miłość do ciebie - odpowiedział i mocniej ścisnął moją rękę. Tak pięknie mówił o miłości. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
Zobacz. To nasza miłość. Widzisz jaka chuda, zabiedzona? Przypatrz się uważnie. Widzisz? Ledwo trzyma się na nogach. Nie dobijaj jej. Jeśli już musi umrzeć, to niech umrze spokojnie, w zgodzie ze światem. Nigdy ci na niej nie zależało, traktowałeś ja po macoszemu, nie była dla ciebie ważna. Ale ja ją lubiłam, naprawdę. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
Spójrz mi w oczy. Co w nich widzisz? Dumę, zadowolenie, wyższość? Przypatrz się uważnie. Jest w nich ból, żal i bezgraniczny smutek. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
i'm waiting i się chyba kurwa nie dowaiting
|
|
 |
|
miałam świetny dom i samochód i chłopaka, ale mama kazała mi odinstalować Simsy.
|
|
 |
|
po upadku potrafię wstać. po prostu
|
|
 |
|
pieprzony romeo umarł z miłości. ja też codziennie umieram, jakoś o mnie nikt książki nie napisał
|
|
|
|