 |
|
ja jestem hip-hop'owcem, proste? czas umilam sobie tofcem,proste! moi ludzie czarne owce..
|
|
 |
|
Kiedy wychodzisz od razu zaczynam myśleć kiedy wrócisz.
|
|
 |
|
Gdybyś wiedział ile razy przez Ciebie płakałam, z pewnością nie miałbyś czelności się do mnie odezwać.
|
|
 |
|
w najbliższym niebie kupię ci księżyc.
|
|
 |
|
nie mów mi, że brak Ci sił bo wcale tak nie
jest. spójrz w lustro, obetrzyj łzy z
policzków, otwórz okno i pozwól by
chłodne powietrze przeszło całe Twoje
ciało. spal wszystkie zdjęcia, wyrzuć misia
którego podarował Ci na urodziny, usuń
wasze kiedyś "wspólne" piosenki. usiądź i
zastanów się nad tym wszystkim czy jest
sens wylewać z siebie teraz łzy? bo płacz
pomaga to prawda ale na dłuższą metę
zafundujesz sobie tylko podkrążone oczy
przez te nieprzespane noce. rozstania nie
powinnaś uznać za koniec świata a za
początek nowego rozdziału, będzie dobrze
jeśli tylko w to uwierzysz. po co masz do
tego wracać? ta miłość miała już swój czas.
|
|
 |
|
nie mów mi, że brak Ci sił bo wcale tak nie
jest. spójrz w lustro, obetrzyj łzy z
policzków, otwórz okno i pozwól by
chłodne powietrze przeszło całe Twoje
ciało. spal wszystkie zdjęcia, wyrzuć misia
którego podarował Ci na urodziny, usuń
wasze kiedyś "wspólne" piosenki. usiądź i
zastanów się nad tym wszystkim czy jest
sens wylewać z siebie teraz łzy? bo płacz
pomaga to prawda ale na dłuższą metę
zafundujesz sobie tylko podkrążone oczy
przez te nieprzespane noce. rozstania nie
powinnaś uznać za koniec świata a za
początek nowego rozdziału, będzie dobrze
jeśli tylko w to uwierzysz. po co masz do
tego wracać? ta miłość miała już swój czas.
|
|
 |
|
nie mów mi, że brak Ci sił bo wcale tak nie
jest. spójrz w lustro, obetrzyj łzy z
policzków, otwórz okno i pozwól by
chłodne powietrze przeszło całe Twoje
ciało. spal wszystkie zdjęcia, wyrzuć misia
którego podarował Ci na urodziny, usuń
wasze kiedyś "wspólne" piosenki. usiądź i
zastanów się nad tym wszystkim czy jest
sens wylewać z siebie teraz łzy? bo płacz
pomaga to prawda ale na dłuższą metę
zafundujesz sobie tylko podkrążone oczy
przez te nieprzespane noce. rozstania nie
powinnaś uznać za koniec świata a za
początek nowego rozdziału, będzie dobrze
jeśli tylko w to uwierzysz. po co masz do
tego wracać? ta miłość miała już swój czas.
|
|
 |
|
jeśli będzie Ci na mnie zależało to znajdziesz drogę, nawet przez piekło.
|
|
 |
|
gdyby teraz ktoś próbował mnie zabić, za chuj bym nie protestowała.
|
|
 |
|
od dzisiaj obiecuję sobie, zapomnieć. przestanę obsesyjnie o Tobie myśleć wraz z każdym oddechem. nie będę wspominać Twojego spojrzenia podczas siedzenia na parapecie. koniec z planowaniem wspólnego życia z Tobą, podczas picia kakao. nie będę biec jak oszalała do telefonu, kiedy usłyszę jego dźwięk z nadzieją, że to Ty. przestanę wypisywać Twoje imię w każdym możliwym zeszycie. i nareszcie sobie uświadomię, że jesteś szczęśliwy, niezainteresowany i zajęty.
|
|
 |
|
ja go nie kocham. wcale nie mdleję na jego widok, wcale nie przepadam za jego zapachem, wcale nie myślę o nim bez przerwy i w ogóle nie lubię jego namiętnych ust. -mówiła krzyżując palce.
|
|
|
|