 |
|
Tęsknotę za Tobą do dzisiaj chowam w swojej dłoni, skuloną jak pisklę
o skrzydłach zbyt wątłych by odfrunąć. Nie karmię jej już nadzieją. Nie głaszczę zapewniając, że niedługo wrócisz i uśmierzysz ją swoim dotykiem. Czekam aż sama zobojętnieje i zamrozi serce, które wciąż krwawi..
|
|
 |
|
Poznali się w deszczu. Tęsknota była im przeznaczona..
|
|
 |
|
Wracam do domu z uczuciem tęsknoty. Takiej dziwnej tęsknoty, nie wiadomo ani za czym, ani za kim. Takiej tęsknoty chyba metafizycznej, na którą pomagają tylko ciepłe dłonie. Nie chcę sama spędzić reszty tego wieczoru.
|
|
 |
|
wiele dała wiara w siebie!
|
|
 |
|
przepraszamy, że drogi do nieba prowadzą przez piekło..
|
|
 |
|
witam Cię w kraju w którym, każdy chce być sobą, ale musi zmienić maskę...
|
|
 |
|
kryzys tożsamości najlepiej smakuje w listopadzie.
|
|
 |
|
Boję się, że któregoś dnia zadzowni do mnie i powie, że mnie potrzebuje. Najgorsze w tym wszystkim będzie to, że nie będę umiała mu odmówić, rozumiesz? Czasem nawet nie mogę zaufać sobie, jeśli chodzi o Ciebie.
|
|
 |
|
nigdy nie zostawiaj mnie z niedopowiedzeniami.
|
|
 |
|
Uwielbiam ludzi, którzy potrafią mnie rozbawić. Naprawdę myślę, że najbardziej ze wszystkiego, lubię się śmiać. Śmiech leczy niezliczoną liczbę chorób i jest prawdopodobnie najważniejszą cechą człowieka.
|
|
 |
|
znów w odbiciu widzę całkiem obcą twarz..
|
|
 |
|
Byli w sobie zakochani. Bez przerwy wymieniali małe prezenty: ciekawe widoki za oknem, zabawne albo pouczające fragmenty lektury, przypadkowe wspomnienia
|
|
|
|