 |
|
Nie zaczynaj myśleć. Nic dobrego z tego nie wyniknie. Trzeba się oszukiwać jak tylko można. Nie wnikać, nie pytać. Nie chcieć więcej. Wmawiać sobie, że jest dobrze i że inaczej być nie może. Trzeba wyrobić w sobie obojętność, stępić zmysły, zadowolić się tym, co jest.
|
|
 |
|
gdy było ciężko,
obiecałam sobie,
że nigdy nie okażę słabości i zawsze dam sobie radę sama.
tak mocno zaciskałam zęby i unikałam bliskości innych ludzi,
że gdyby teraz ktoś mnie dotknął,
rozsypałabym się na kawałki.
|
|
 |
|
chciałabym wyjść z tego domu i wrócić dopiero w następnym tygodniu gubiąc w między czasie swoje serce gdzieś na jednej z imprez. utopić je w kieliszku wódki i zostawić tam dla jakiegoś naćpanego kolesia, którego w ogóle nie będę pamiętać. stać się tą jedną z suk, i kompletnie nic nie czuć.
|
|
 |
|
nigdy nie byłam dobra w związkach. nie jestem w stanie dopasować się do Ciebie tak idealnie jak druga połówka. ja mam dość często za mocno wyjebane, ja jestem czasem za bardzo agresywna, ja czasami za bardzo krzyczę. taka już jestem - dziwna, i nie od ogarnęcia. ale przecież taką mnie chciałeś - w rozczochranych włosach, tańczącą w deszczu, z wiecznym wkurwieniem na twarzy. ja Ci mówię - ze mną nie będzie łatwo, a jedyne co mogę Ci obiecać jest to, że jeśli już będę Cię kochać - to całym swoim malutkim,chorym sercem. || kissmyshoes
|
|
 |
|
nie wyniosłam z domu nic - ani tego jak troszczyć się o kogoś, ani tego jak kogoś kochać. nauczono mnie tak tylko nienawiści. nie dostawałam, od małego dobrych przykładów. nie miałam okazji przyglądać się, by wiedzieć później jak robić dane rzeczy, i jak postępować. dom niczego mnie nie nauczył, prócz tego, że brak miłości czasem może człowieka doszczętnie zniszczyć. || kissmyshoes
|
|
 |
|
Kocham Cię za to, że tak mocno Ci bije serce, że doprowadzasz mnie do takiego stanu o jakim nie śniłam,
za Twój oddech na mojej szyi , za te spojrzenia głęboko w oczy ,
Twój stanowczy dotyk , za Twoje usta na moim policzku
i Twoje Kocham mówione gdzieś blisko.
|
|
 |
|
tak bardzo bałam się tego , że Cię stracę. aż w końcu stało się to szybciej , niż mogłam sobie wyobrazić.
|
|
 |
|
widocznie tak musiało być . nie dociera to do mnie , ale wierzę w to , że tak miało być . że nawet jeśli chcielibyśmy to uratować i tak doszłoby do rozstania , bolałoby tak samo jak teraz , nie uniknęlibyśmy tego . to tylko kwestia przyzwyczajenia do tego, nie przytulisz już mnie , nie dotkniesz moich ust swoimi , nie powiesz mi , że mnie kochasz i jestem dla Ciebie wszystkim , z czasem to zrozumiem
|
|
 |
|
Najgorsze rzeczy robi się podobno po pijaku. Wyobraź sobie człowieku, jaka musiałam być najebana, gdy się w Tobie zakochałam.
|
|
 |
|
Lubię spalić dobre zioło i chuj przynajmniej jest mi wesoło
|
|
 |
|
Ułamek sekundy. Usta przy ustach. Moja dłoń penetrująca Twój brzuch, delikatnie muskająca zarysy mięśni. Twoja ręka błądząca po moim biodrze. Skupienie się jedynie na własnych, nerwowych oddechach. Oddanie się chwili, pragnąc żeby trwała wiecznie. Nagłe odsunięcie się od siebie i pytanie błądzące po głowie; 'co my robimy?'. Nabranie oddechu i ponowne zderzenie ustami. Przecież przesiąknięcie do cna pożądaniem bez obaw o nadchodzącym uczuciu, które później przerodzi się jedynie w cierpienie, jest czymś niemal idealnym. to jak opychanie się słodyczami bez konsekwencji.
|
|
 |
|
Wpadła w ten wiek, wiek problemów. i właśnie tak z dnia na dzień wszystko coraz bardziej się komplikuje.
|
|
|
|