 |
|
- Widzisz ją?
- Którą?
- Tamtą.
- Tą wysoką?
- Tak.
- Wygląda nieciekawie.
- Jej dusza jest inna niż ci się wydaje.
- Tak?
- Tak. Jest jak brylant, tylko trochę nieoszlifowany
- A jej oczy?
- Przepełnione smutkiem.
- A jakie one są?
- Ciemnobrązowe, są jak labirynt, nie do przejścia.
- Ale dlaczego?
- Bo ludzie nauczyli ją, że lepiej się zamknąć w sobie i nie otwierać. Za dużo razy dostała cios w serce.
- Biedna.
- Nie, ona tylko postanowiła stworzyć niewidzialny mur, żeby już nikt jej nie zranił.
- A jej serce?
- Zamknięte na cztery spusty. W ogóle ciężko się przedostać przez ten mur, jeśli tylko stworzy się jakaś szparka, ona ją zamyka...
- Czyli ta dziewczyna już nigdy nie otworzy się na ludzi?
- Nigdy.
|
|
 |
|
jego niebieskie oczy wypełniły całą pustkę, która we mnie tkwiła.
|
|
 |
|
Jedna miłość dla bitu, pod płynący alfabet.
|
|
 |
|
słony smak łez twych na mym policzku.
|
|
 |
|
Bo łatwiej nam udawać cholernie szczęśliwych, niż zdobyć się na szczerą rozmowę.'
|
|
 |
|
otwieram tymbarka pod sklepem, jedziesz ty, patrze na kapsel 'Łap szczęście!' - ironio!
|
|
 |
|
nigdy nie szukałam ideału. nigdy nie leciałam na zajebistego chłopaka, który jest mega przystojny i ma od chuja kasy. nie , nie o to mi chodziło. chcę, kogoś przy kim będę czuła, że żyję. chcę kogoś, kto pokaże mi którędy mam iść. chcę kogoś , kto zapewni mi w pełni bezpieczeństwo i pokocha mnie taką jaką jestem- CHCĘ CIEBIE ! ♥
|
|
 |
|
budzisz się w środku nocy spoglądając na telefon. nie sprawdzasz godziny. patrzysz, czy przypadkiem nie napisał sms-a.'
|
|
 |
|
przychodzą takie momenty, że żaden wulgaryzm nie jest w stanie określić tego co czujemy.'
|
|
 |
|
I oto ja, wielka, ważna gówniara, która jest idolem sama dla siebie.
|
|
 |
|
Budzi zachwyt jak tancerka w pozytywce. Budzi zachwyt, a jednak tańczy sama.'
|
|
 |
|
zazdrosna o każdy Twój uśmiech, każde Twe spojrzenie.
|
|
|
|