 |
|
Nadzieja, wiara.. Te dwie rzeczy ostatnio trzymały mnie w garści. Starałam się nie dołować, nie przejmować żadnymi problemami, nie myśleć zupełnie o tym co boli. Uciekałam od wszystkiego, od całego zła, które próbowało mnie dopaść. A jednak.. Nie udało się. To był tylko chwilowy stan podczas, którego mogłam poczuć ulgę, aż do teraz. Gdzie większość uśmiechu się skończyła. Rozbudziła się w zamian za to silna tęsknota w sercu, poczucie samotności i ten strach, który powoduje, że łzy swobodnie będę spływać po policzkach. Zapowiada się wieczór pełen melancholijnych myśli, smutku na twarzy oraz ciągłego marudzenia we własnych myślach. Jedynie później może się coś zmienić, gdy zeszklony błękit tęczówek popłynie swobodnym strumieniem po moich policzkach. ~remember_~
|
|
 |
|
Cześć, Skarbie. Pamiętasz mnie jeszcze? To ja, Twoje słoneczko. Bardzo za Tobą tęsknie, wiesz? Chciałabym, abyś już był przy mnie. Siedział tuż obok mnie, uśmiechał się i opowiadał różne historie. Chciałabym się spojrzeć w Twoje oczka, zobaczyć w nich iskierkę nadziei, miłości oraz tego szczęścia, którego ostatnio tak bardzo mało było w Twoim życiu. Wiesz, nadal jesteś moim oczkiem w głowie, które chcę uszczęśliwiać, sprawiać, aby Twoja buźka była cały czas uśmiechnięta. Chcę dzielić się z Tobą wszystkim co mnie otacza, chcę spędzam z Tobą codzienność i walczyć ze szkolną rutyną. Wiesz, wciąż pragnę budzić się przy Tobie, wstawać przed Tobą i szykować Ci pełne wartości odżywczych kanapki. Chcę być tylko Twoja.. I wiesz, chcę, abyś tylko Ty jeden mnie kochał. Spełnisz moje oczekiwania i powrócisz? ~remember_~
|
|
 |
|
lepiej wejść komuś w drogę niż w dupę :)
|
|
 |
|
I przykro mi kochani, że hip hop rządzi się swoimi prawami. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Cześć, kochanie. Piszę, gdzieś na kolejnej kartce, ponieważ chcę Tobie przypomnieć o swoim istnieniu. Wiesz, to że milczę nie oznacza wcale, że nie usycham z tęsknoty. Serce mi się kruszy, kiedy nie ma Ciebie blisko, tuż przy mnie. Myślami jestem cały czas obecna przy Tobie, zastanawiam się po raz tysięczny dzisiaj co w tej chwili robisz. Podświetlam co parę chwil komórkę, aby zobaczyć czy nie przegapiłam żadnej wiadomości od Ciebie. Widzisz, ja tak zwyczajnie za Tobą z dnia na dzień tęsknie coraz bardziej. Brakuje mi Twojej obecności w moim życiu. Wiem, że nie wszystko jest między nami jasne i poukładane, bo jeszcze wiele spraw zostało, które trzeba wyjaśnić na spokojnie, ale chciałabym, abyś już wrócił. Chcę Cię usłyszeć, szepnąć Ci parę słów do ucha, a przy okazji poczuć Twoją bliskość, która jest dla mnie oazą bezpieczeństwa i spokoju.~remember_~
|
|
 |
|
Jestem zmienna. Mój humor zależy od pory dnia i jego przebiegu. Taka huśtawka nastrojów udowadniający, że kobieta zmienną jest. To męczące, gdy patrzysz na symbol swojej wiary i masz nadzieję, lecz przy drugim spojrzeniu już ją tracisz. To męczące nie tylko dla mnie ale i dla innych. Jestem też wredna i co najgorsze sprawia mi to przyjemność. Nie widzę sensu w oszczędzaniu kogokolwiek. Jestem też coraz słabsza i coraz bardziej zagubiona. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Nie ma już znaczenia co było między nami. Czas ten uważam stanowczo za przeszły. Myślałam, a nawet byłam pewna, że łączyła nas pewna miłość. Lecz Ty dałeś mi wyraźnie do zrozumienia jedną wiadomością, że to co uważałam za związek było dla Ciebie jedynie zabawą. Wolałeś mnie wykorzystywać przez ten cały czas, wiedziałeś, że jestem ufna i pozwolę siebie wykorzystywać. Ja zaś głupia, zakochana dziewczyna brnęłam w to wszystko coraz bardziej. Myślałam, że to ma sens. Walczyłam o Ciebie wiele razy, gdy coś między nami się sypało. Dopiero teraz zrozumiałam, że to był kolejny błąd do jakiego w życiu się posunęłam. I właśnie za to wszystko nienawidzę Ciebie dziś. Nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze do Ciebie napiszę bądź zadzwonię. Jestem jedynie pewna, że nie wykonam pierwszego kroku. Choćby się miało palić, walić nie odezwę się pierwsza. Przykro mi, ale nie pozwolę sobą pomiatać..~remember_~
|
|
 |
|
Mam ochotę wyjść i krzyczeć, krzyczeć tak głośno by w końcu ktoś mnie usłyszał. Ale nie mam odwagi, siły... sama nie wiem. Zamiast wybiec, zwijam się w kulkę, małą bezbronną kulkę. I nie krzyczę, mam problem nawet z wyszeptaniem tego, co mnie boli. I znów zostałam sama pośród zgliszczy mojego świata, oczekując na kolejne trzęsienie ziemi. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Nie potrafię okłamywać samej siebie. Nie wiem jak mogę sobie wmówić, że będzie dobrze, że to tylko chwilowe, że kiedyś będę szczęśliwa. Chuja prawda. Nie będę, nie radzę sobie z niczym, nie potrafię dotrzymać tych najprostszych obietnic. Nie powstrzymam się od palenia, od świadomego odmawiania sobie jedzenia, od zrobienia kolejnej blizny na nadgarstku. Jestem pieprzoną hipokrytką, wmawiam wszystkim, że da się wszystko przezwyciężyć. Chciałam wcisnąć sobie tusz pod skórę. 'Trzeba żyć' i jaskółka, symbol nadziei. Chciałam, wmawiam innym, ale sama się poddaję. Innych oszukam, przykleję na twarz sztuczny uśmiech, dam radę. Ale siebie już nie potrafię... / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Kiedy o Nim myślę serce bije, jak oszalałe. Czuję, jak chce wyskoczyć z piersi, ale wie doskonale, że nie jest w stanie tego zrobić. Moja głowa przepełniona jest myślami o Nim. Ciągłe sytuacje, różne wspomnienia, spotkania czy rozmowy. Wciąż to wszystko mam w pamięci, jakby wydarzyło się zaledwie parę dni temu. Pierwszy pocałunek, pierwsza randka z Nim, pierwsze wypady, gdzieś tylko razem nad jezioro to wszystko wygląda, jakby nadal trwało. Lecz tego już nie ma. Między nami nie ma żadnego uczucia. Podobno zaledwie przyjaźń, ale ciężko jest ją odczuć kiedy ktoś od Ciebie się izoluje na tyle mocno, abyś nigdy więcej nie mogła poczuć tego bezpieczeństwa, jakie było przy Tobie przez wiele lat.~remember_~
|
|
 |
|
Kolejna kłótnia, kolejne wyrzuty o to jaka jestem. Nie potrafię być inna i nie zamierzam się dla nikogo zmieniać. Potrafię jedynie być sobą. A oni mają z tym problem, bo jestem szczera aż do bólu i nie oszczędzam zwykle nikogo, nie obiecuję bo nie rzucam słów na wiatr, ciężko wyprowadzić mnie z równowagi ale zdarza mi się krzyczeć i rzucać wszystkim co mam pod ręką. Oni widzą tylko to, nie dostrzegają ile dla nich robię, ile się staram. I co teraz zrobić? Zatracić siebie czy dalej wkurwiać innych? / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Ciągle jestem przy Nim myślami. Czasem wydaje mi się, że serce zaczyna być specjalnie tym katowane. Nie jestem w stanie nawet przez chwilę zająć się czymś innym, czymś co stało by się wartościowe dla mojej duszy. Nadal przed oczami mam Jego uśmiechniętą twarz, Jego wzrok, który często zagłębiał się w moim niebieskich tęczówkach. Kiedy czuję wiatr otulający moje ciało mam wrażenie, jakby to On mnie dotykał, przytulał od tyłu. Czuję, że wtedy wciąż chce mnie chronić przed tym co niebezpieczne. Lecz kiedy unoszę w górę powieki czar pragnienia pryska. Wszystko staje się jedynie wytworem mojej wyobraźni, która sprawia, że z każdą sekundą tęsknie za Nim coraz bardziej. I każdy ten moment, kiedy o Nim myślę zaczyna coraz bardziej kusić do tego, aby napisać mu kilka miłych słów. Jednak przychodzi wtedy pustka, a palce odmawiają posłuszeństwa i pojawia się pytanie.. A co jeśli mnie odrzuci, gdy zaryzykuję?~remember_~
|
|
|
|