 |
|
I znów go nienawidzę, nienawidzę go za to, że znów daje mi złudne nadzieje. Kolejna obietnica bez pokrycia, a ja głupia i naiwna wierzę w to co mówi. Jak wtedy gdy byłam mała i obiecał, że już nie będzie pił, że mama nie będzie przez niego płakała. Dziś mam 19 lat, a nadal daję się złapać na ten sam numer co 10 lat temu. To chore, bo to mój ojciec, ale wcale nie czuję, żeby nim był. To, że jest moim biologicznym ojcem, wcale nie czyni go tatą... / zamilczkurwa
|
|
 |
|
I krzyczę 'weź mnie ratuj', kiedy patrzysz w moje oczy. / Bonson
|
|
 |
|
Wiesz co dzieje się z człowiekiem, gdy traci to co jest dla niego najważniejsze na świecie? Usycha z tęsknoty, nie jest w stanie nic przełknąć, nie sypia, a gdy zdarzy mu się zasnąć to śni tylko o tym. Nagle każda piosenka jest właśnie o tym, co stracił. Z jego życia zanikają wszystkie barwy, pozostaje tylko szarość. Nie cieszy go już nic, z każdą myślą krwawi jego serce, w gardle czuje rosnącą gulę, czuje ucisk w klatce piersiowej, nie ma siły krzyczeć, oddychać, żyć. I nie ważne, czy stracił osobę, przedmiot czy pasję. Po prostu zaczyna umierać. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Paradoks, gdy Twoje motto życiowe głosi 'trzeba żyć', a Ty coraz częściej miewasz myśli samobójcze. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Przez ostatnie lata popełniłam stanowczo zbyt wiele błędów, ale wiem, że nie chcę cofnąć czasu, aby to wszystko naprawić. Przecież to niczego by nie zmieniło, a tak? Mogę wyciągnąć jakieś wnioski z minionych wydarzeń, spróbować wyjść na prostą, unikać niebezpieczeństwa, które czeka tuż za rokiem. Przez te wszystkie lata czegoś się nauczyłam. Poznałam wiele charakterów ludzi, dostrzegłam komu można ufać, a kogo najlepiej unikać. Zrozumiałam, że świat nie jest taki dobry, a ludzie, którzy mnie otaczają żyją jedynie ze mną po to, aby skorzystać z mojego cierpienia. Próbują się zabawić moją bezsilnością, słabością charakteru. Chcą poznawać moje wnętrze pomimo, że nigdy do niego nie dotrą. Próbują się mścić na mnie, aby odreagować swoje złe błędy, aby poczuć pewną satysfakcję, ale ja już się nie dam wykorzystywać. Nie pozwolę sobie na to, aby ktoś przyczyniał się do rozpadu mojego życia, które i tak jest w znacznej części popieprzone. ~remember_~
|
|
 |
|
[2] Pamiętam słowa Jimsona: 'Chcesz to poczuć przez skórę więc stań na palcach.'. Stałam na środku sama, czułam na sobie wzrok wszystkich jednak nie czułam skrępowania, czułam się bezpiecznie. Osłaniał mnie półmrok panujący w salce. Czułam pod bosymi stopami chłód podłogi, czułam jak rozchodzi się po całym moim ciele. Rozległy się dźwięki muzyki. Tańczyłam nie zwracając uwagi na to co się dzieje wokół, nie istniało dla mnie nic po za muzyką. Wykrzyczałam całym swoim ciałem wszystkie emocje. Wpadłam w trans i ocknęłam się dopiero jak rozległy się brawa. Podobno wtedy zatańczyłam swój pierwszy prawdziwy taniec. Zatańczyłam siebie. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
[1] Była zima. Popołudniowe niebo nie różniło się już niczym od tego nocnego. Światła miasta odbijały się w śniegu i lodzie, który zalegał na chodnikach i ulicach. Zupełnie jakby ktoś obsypał całe miasto brokatem. Dwunastostopniowy mróz dawało się odczuć wyraźnie przy każdym wdechu. Na salce nigdy nie było upałów i wiadomo było, że mimo ogrzewania będzie panował tam chłód. Było to dobrą motywacją, by przyłożyć się do rozgrzewki, nawet jak ma się lenia i totalną niechęć do wszystkiego i wszystkich. Ten trening był chyba wynagrodzeniem za cały okropny tydzień, a bynajmniej dla mnie. Dwie godziny jazzu. Taniec, który najbardziej sobie upodobałam i przychodził mi najłatwiej. Na co dzień nie okazuję emocji, trzymam wszystko w sobie i zżera mnie to od środka. Ale w tańcu możesz pozwolić sobie na luksus bycia sobą. Po rozgrzewce i nauce choreografii zgasło światło. Instruktorka powiedziała szeptem co teraz nastąpi. Wywołała mnie. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Zamykam kolejny rozdział, zostawiam przeszłość w tyle. Nie chodzi o to, by zapomnieć. Chodzi o to by się z tą przeszłością pogodzić. Wszystko dziś odbija się na mojej psychice i sprawia, że jestem właśnie taką a nie inną osobą. Jedyne co mogę zrobić to przyjąć do świadomości, że to już było i nie wróci, i wyciągnąć z tego coś wartościowego. Bo każda osoba, każda sytuacja, każdy dzień zmienia w nas choćby małą cząsteczkę, na pierwszy rzut oka niezauważalną. A ja dziś staję przed lustrem i powoli zaczynam dostrzegać każdą z tych zmian, zaczynam uczyć się żyć od nowa, poznawać siebie. I wiem, że będzie trudno, że zawsze będę go kochać i zawsze będzie mnie to boleć. Ale teraz skupię się na sobie, na tym by z gówniary stać się kobietą, by dorosnąć i podnieść się po kolejnej porażce. Muszę odnaleźć w sobie na nowo siłę by móc walczyć każdego następnego ranka z przeciwnościami losu. Zaczynamy nowy rozdział. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Widziałeś ten błysk w jej oku? To nie błysk, to były łzy idioto! / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Najpiękniej uśmiechają się samobójcy na kilka dni przed śmiercią. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
I tak niewiele wiesz o mnie. Nie znasz mojego życia. Zaledwie wiesz kilka urywków zdarzeń, niezapomnianych, męczących mnie wspomnień, które niegdyś Ci opowiadałam. Znasz moje plany, marzenia, które są tak oczywiste. Widzisz, jaka jestem codziennie z natury, ale nie wiesz, jakie wartości kryje w swoim sercu oraz duszy. Nie jesteś w stanie zdobyć mojego pełnego zaufania, abym mogła się przed Tobą w pełni otworzyć. Może i znasz moje zainteresowania, imię, nazwisko oraz podstawowe rzeczy dotyczące mojego miejsca zamieszkania, ale nigdy nie byłeś w stanie rzucić wszystkiego, postawić się i przyjechać, gdy wszystko się waliło. Twierdziłeś, że to tylko kwestia czasu, bo wiedziałeś, jak będzie za kilka dni. Jednak nigdy nie miałeś odwagi, aby się ujawnić. Wiesz, zrozumiałam dzięki temu, że nie istniejesz. Tak samo, jak ja dla Ciebie nie istnieję, bo nie znasz mnie prawie w ogóle. Pomimo wielu spędzonych miesięcy razem nie znamy siebie, nie istniejemy dla siebie. ~remember_~
|
|
 |
|
Wiesz, jakie to uczucie, kiedy wszystko na czym Ci zależy nagle znika? Gdy osoby, które kochasz, którym ufasz w jednej chwili od Ciebie się odwracają? Czujesz ten ucisk w klatce piersiowej, który narasta z każdą sekundą, rozrywa Twoje wnętrze, a Ty nie jesteś w stanie nic z tym zrobić? Czujesz, jak Twoje oczy stają się zeszklone, a po policzkach spływają strumieniami słone łzy, których nie jesteś w stanie powstrzymać? Czujesz, jak Twoje myśli skupiają się w jednym rozdziale Twojego życia, że wiąże się z to z niedawną przeszłością, która odeszła, a której tak bardzo pragniesz? Widzisz, jak to co wokół Ciebie jest obecne się zmienia, jak zostajesz sam na sam ze swoim pokruszonym sercem? Odczuwasz, że nie jesteś w stanie kompletnie nic zrobić pomimo, że masz w sobie odrobinę sił, które pragniesz zawzięcie wykorzystać? Rozumiesz co się z Tobą dzieje? Rozumiesz, że z dnia na dzień usilniej tęsknisz, ale starasz się wszystko zamaskować za uśmiechem do ludzi, aby się nie ujawnić?~remember_~
|
|
|
|