 |
|
może nie wystarczę . ale będę tuż obok , prócz Ciebie nie ma mnie dla nikogo.
|
|
 |
|
Wkurza mnie to wszystko co się ostatnio dzieje. Mam wrażenie, jakbym była czyimś więźniem. Zero luzu na tle codziennym.. Nie mogę nigdzie wyjść, bo zaraz jestem sprawdzana. Nie mogę nic zrobić, ponieważ następuje kontrola ze strony rodziny oraz przyjaciół. Chciałabym uciec, gdzieś od tego wszystkiego. Najlepiej zaszyć się w niedostępnym miejscu, w którym byłabym tylko ja i moje myśli. Miałabym wtedy szansę, aby porozmyślać o wszystkim na spokojnie, poukładać sobie to co kiedyś się rozpadło.. Mogłabym również pozbyć się w końcu wspomnień, jakie przytłaczają codziennie moje myśli od paru dni.. Chcę tego.. Chcę ucieczki od rzeczywistości, rozmowy z kimś kto mnie nie zna, ale potrafiłby mnie zrozumieć.. Ale chcieć to jedno, a mieć taką możliwość to zupełnie co innego..
|
|
 |
|
Prawie zapomniałam jak zgubnie słodki bywa Twój głos, moja droga autodestrukcjo. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Codziennie rozmawiasz ze swoimi bliskimi, na pytanie jak leci, zawsze odpowiadasz, że jest dobrze, choć trochę nudno. Czy nie to właśnie odpowiadają usta? A serce? Serce odpowiada swoim coraz cichszym i mniej stabilnym rytmem, że wszystko się posypało, że tak naprawdę w środku umierasz. Usta przemilczą każdy wybuch płaczu pod prysznicem, każde uderzenie głową w ścianę gdy nikt nie patrzy, przemilczy coraz częstsze krwotoki z nosa i bóle brzucha. Nie wypominają o bólu który nosisz co dzień, że masz dość bycia czyimś popychadłem, ciągłych pretensji i żali. Nie opowiedzą o łzach wylanych na poduszkę i o tym jak bardzo potrzebujesz, żeby ktoś tak bez powodu Cię przytulił i nie pytał o łzy na policzkach. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
proszę, odczuj to, że Cię potrzebuję i bądź przy mnie...
|
|
 |
|
Byłeś i to właśnie mi wystarczyło. Wiedziałam, że mogę na kimś polegać, że mam przyjaciela, który zawsze jest przy mnie, któremu mogę ufać, wypłakać się ze wszystkich krzywd, które były mi wyrządzone, pokrzyczeć na ludzi, którzy mnie ranili..Byłeś przy mnie wtedy, gdy najbardziej byłam zagubiona. Potrafiłeś mnie ogarnąć, wiedziałeś, jak opieprzyć, jakimi sposobami przemówić do rozsądku, a kiedy żaden ze sposobów nie działał... Wiedziałeś, że wystarczy mnie przytulić do swojego ramienia i szepnąć coś, co sprawi, że stanę się spokojna. Znałeś mnie na wylot, wiedziałeś, jaka jestem, jak często postępuję, jak bardzo gubię się w życiu... Moje wady w niczym Ci nie przeszkadzały. Śmiałeś się czasami, że to one Ciebie tak przy mnie trzymają... Więc dlaczego odszedłeś? Dlaczego już nie napiszesz, nie zadzwonisz, nie przyjdziesz? Dlaczego odszedłeś w chwili, gdy najbardziej Cię potrzebowałam?
|
|
 |
|
cały mój świat jest w objęciach twoich rąk .
|
|
 |
|
przecież do perfekcji nauczyliśmy już siebie ranić.
|
|
 |
|
wierzyłam w nas , wierzyłam w nasze szczęście . / tymbaarkowaaa
|
|
 |
|
zależy mi i to mnie niszczy .
|
|
 |
|
No tak, udawajmy, że się nie znamy. Nie rozmawiajmy ze sobą. Nie piszmy, nie dzwońmy. Bo przecież po co? Wiele lat wspólnej znajomości, walka o życie, o przetrwanie, o lepsze chwile... Walka z całą tą codziennością i rzeczywistością nic nie znaczy. Nie znaczą również nic uczucia, które kiedyś nas łączyły. Wszystko nagle wygasło, jak na pstryknięcie Twojego palca. Nawet nie powiedziałeś, że odchodzisz, nie pożegnałeś się.. W jednej chwili tylko zakończyliśmy naszą rozmowę, a ja? Nawet się nie spodziewałam, ze to już koniec między nami. Nie wiem co by zmieniła świadomość, że już więcej z Tobą nie zamienię, ani jednego zdania, aczkolwiek mogłabym chociaż spróbować walczyć o Ciebie. Wiedziałabym, że zrobiłam wszystko co mogłam, abyś nie odszedł..Ale nie, bo po co miałeś mi mówić o wszystkim. Wolałeś mnie zranić tak, jak ja zraniłam Ciebie przez tak wiele miesięcy. Jednak nie wziąłeś pod uwagę, że Twoje odejście może kosztować o wiele więcej niż ból, który ja zadałam Tobie...
|
|
 |
|
Codziennie to samo. Codziennie wsłuchujemy się w cudze słowa, wczuwamy się w dialogi ulubionego serialu, następnej książki, muzyków. Codziennie znikamy pośród czyichś słów powtarzając je i nie potrafiąc powiedzieć własnych. A jedyne co należy do nas, to niemy krzyk na ustach. / zamilczkurwa
|
|
|
|