 |
|
Nie chcę już nic wiedzieć na Twój temat. Chcę to zamknąć raz na zawsze. Zostawić wszystko za sobą. Nie chcę wracać do tego co by było, gdyby... Przecież nie ma to najmniejszego sensu. To jedynie jest dawka wspomnień, które regularnie zostają odświeżone przez serce. Chociaż upłynęło tak wiele czasu, to pomimo wszystkiego i wszystkich Ty wciąż, gdzieś w głębi duszy jesteś mi bliski. Lecz nie może to tak długo trwać. Przynajmniej nie powinno.. Nie mogę o Tobie myśleć, jak kiedyś. Wiem, że Ty już nie wrócisz do mojego życia. Nie sprawisz, abym się uśmiechnęła. Nie oddasz mi straconych dni na łzy i zagubienie. Nie dasz mi tej swobody życia, którą kiedyś miałam. Już nie przytulisz i nie szepniesz, jak kiedyś, że jesteś przy mnie i wszystko będzie dobrze... Teraz to jedynie obrazy z przeszłości, która za często pojawiają się przed moimi oczami. Nie mogę już tak żyć. Nie mogę żyć w tej pieprzonej, niepewnej rzeczywistości, która z dnia na dzień wyniszcza mnie całą.
|
|
 |
|
Wymagaj od siebie, dopiero wtedy możesz wymagać tego samego od innych. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
I co? Przyjdziesz, narobisz bałaganu w mojej głowie i życiu jak zawsze i wyjdziesz? No to chociaż, kurwa po sobie posprzątaj! / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Moja niewinność? Jest taka sama jak u seryjnego mordercy. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Kurwa mać. Tak na dobranoc. / fb
|
|
 |
|
Gdybyś był, to bym Ci porządnie przykurwiła. Ale jedynie mogę przykurwić samej sobie za to, że Cię nie ma. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Magik nie umarł. On poszedł uczyć Boga hip hopu. / znalezione na youtubie
|
|
 |
|
żeby był, żeby chciał być, żeby nie zniknął.
|
|
 |
|
Nienawidzę Ciebie za te wszystkie kłamstwa. Nienawidzę za przeszłość, w której musiałam tkwić tak długo. Nienawidzę Cię za to, że swoją obecnością sprawiłeś, że poczułam smak egoistycznego życia. Nienawidzę Cię za to, że przy Tobie stałam się zimną suką. Nienawidzę Cię za to, że pozwoliłeś mi siebie kochać. Nienawidzę Cię za to, że nauczyłeś mnie tęsknić za sobą. Nienawidzę Cię za to, że zawsze przy mnie byłeś, gdy tego potrzebowałam. Nienawidzę Cię za to, że tak dużo głosu na Ciebie straciłam przy każdej kłótni. Nienawidzę Cię za zmarnowane litry łez, które spływały bezwładnie po moich policzkach. Nienawidzę Cię za Twoje ciepłe słowa, które sprawiały, że z dnia na dzień czułam się szczęśliwa. Nienawidzę Cię za to, że pozwoliłeś mi spieprzyć moje życie poprzez utknięcie w tym bagnie, jakim było nasze życie. Nienawidzę Cię za to wszystko, ale jeszcze bardziej nienawidzę Cię za Twoje odejście, na które mnie nie przygotowałeś.
|
|
 |
|
łez po pewnym czasie nie wystarcza.
|
|
 |
|
nigdy nie pojmiesz jak moje 'zawsze' potrafi być dosłowne.
|
|
 |
|
głęboko w płuca, za wszystkie nasze dni.
|
|
|
|