 |
|
Wyszła ze szkoły wiążąc jeszcze szalik. Kiedy dochodziła do furtki, zauważyła, że stoi z kumplami. Trzymał w dłoni śnieżkę i momentalnie uśmiechnął się na jej widok. "Nie waż się!" Krzyknęła w jego stronę. "Bo co?" Zapytał z szelmowskim uśmiechem. Złapał ją i przyciągnął do siebie tak blisko, że wymieniali oddechy. "Proszę?" Zrobiła smutną minę. Już myślała, że ją pocałuje, gdy nagle znalazła się na ziemi, ze śniegiem na twarzy. Było cholernie zimno! Usiadł na niej okrakiem i śmiał się w najlepsze. "Złaź ze mnie!" Warknęła. "Oj, nie denerwuj się tak. Złość piękności szkodzi." Wciąż się śmiał. "A jak zachoruję?" Zapytała smutno. Spoważniał i powiedział cichutko: "To będę Twoim osobistym lekarzem." Nachylił się do pocałunku. Jakie było jego zdziwienie, gdy na ustach poczuł zimy śnieg. Zwaliłam go z siebie i pognałam pędem do samochodu. Spojrzał na mnie wnerwiony i pogroził palcem. Wysłałam mu buziaka. We wstecznym lusterku widziałam, jak się śmiał.
|
|
 |
|
Nie gap się tak bo ci oczy w ciążę zajdą!
|
|
 |
|
zawsze, gdy cię widzę to kurwa nic nie ogarniam ! ; **
|
|
 |
|
w głośnikach pih, w przeglądarce nk, , fejs i demoty, w głowie Ty . ;*
|
|
 |
|
Pierdol system, lecz rób to stylowo
|
|
 |
|
I ten jeebanyy, ironiczny smile. : )
|
|
 |
|
Popatrzyłam do słownika, znalazłam Cię pod słowami szuja, skurwiel i lovelas.
|
|
 |
|
i znowu być małą dziewczynką, która nie może zapamiętać ile ma lat.
|
|
 |
|
być unikalnym, bo smak życia to kontrasty . .
|
|
 |
|
sto tysięcy dni nieskończonego szczęścia . ;)
|
|
 |
|
- Nie lubię tego zdjęcia ,weź je wyrzuć, spal zrób z nim cokolwiek , tylko nie pokazuj mi go .! +Dlaczego ? Przecież niedawno je tak lubiłaś .. - Ale gdy na nie patrzę przypomina mi się on ..;( +On ? Ale co on ma z nim wspólnego ? - Nic , ale to było jego ulubione zdjęcie , mówił że wyszłam na nim jak księżniczka.. Jego księżniczka . /piii
|
|
 |
|
`wie pan, nawet fuck nie znaczy już dzisiaj tego, co kiedyś.
szkoda w zasadzie
|
|
|
|