 |
|
Czekam chociaż sama nie wiem na co. Nieustannie patrze na telefon czy napisał mi wiadomość, chociaż wiem, że nie powinniśmy rozmawiać. Czekam aż wszystko sobie poukłada w życiu z nią ? Mimo wszystko coś mnie do niego ciągnie, ale wiem że dużo mi brakuje w nim, w naszej relacji, znam go tyle lat i nic się nie zmieniło. Nie chce czekać, chce żyć. On siedzi tam z nią, a ja mam czekać ? Codziennie układam nowy jednodniowy plan przetrwania.
|
|
 |
|
Tutaj tęsknota ubiera się w słowa. Siła miłości równa się pasji wkładanej w wystukiwanie pełnych namiętności wyznań. Wyznań przepełnionych uczuciami drążącymi dziurę w sercu. Jeśli ktoś tu jeszcze je zachował. Tutaj dusze skleja się jak mozaiki. Łata ich ubytki. Czasem przepełnia mnie przekonanie, że słyszę jak ludzie upadają. Skrzywdzone serce działa jak balast. Ciało opada na dno obijając się o nieprzespane wieczory. Wtedy pomaga miłość, drzemiąca w innych. Opowieści ludzi którzy się podnieśli. Ich siła. Ich serca kiedyś sklejane jak Twoje teraz dociśnięte przy pęknięciach tak, że wydawać by się mogło, że nigdy nikt nie rzucił nimi o ścianę patrząc jak odłamki rozsypują się na wszystkie strony. Ludzie mają siłę. Moblo pomaga się nią dzielić./bekla
|
|
 |
|
I ciągle to samo. Chcę zmienić wszystko, nie robiąc zupełnie nic. Na szczyt nie ma windy, są jedynie schody. Zamiast iść po tych schodach w pocie czoła z wiarą i pewnością siebie, ja siedzę na dupie od lat i tylko patrze z zazdrością na tych którzy są na szczycie. Oni mogą mi jedynie pomachać i patrzą na piękne widoki, a ja jestem na dole, sama, pomyłka nie jestem sama, razem ze mną są moje kompleksy, błędy, poczucie winy, smutek, nałogi i złe wspomnienia. To co teraz pisze mnie motywuję, życie takie jest raz masz siłę zmienić wszystko, a za drugim razem jedyne na co masz ochotę to usiąść z pizzą i zapalić papierosa. Bądźmy silni w naszych słabościach !
|
|
 |
|
Ale kocham Cię, kocham. Wciąż Cię Kurwa kocham i nie znam innych słów, to jest zbyt trudne...
|
|
 |
|
Oddałabym diabłu pieniądze
Gdyby cieszyły go bardziej niż żal
Gdyby wrócił ten spokój, że mogę
Przytulić Cię jeszcze raz
|
|
 |
|
Miesiąc, miesiąc bólu, łez i smutku. Miesiąc temu o tej porze gnaliśmy do Polski, wierząc w to, że to jakiś cholerny, pierdolony żart. Niestety to była prawda, prawda która uderzyła jak grom z jasnego nieba. Dalej w to ciężko uwierzyć, patrząc na Twoje czarno białe zdjęcie, zdjęcie, które przez cały pogrzeb stało przy Twojej trumnie. Tęsknię okrutnie, ale wierzę w to, że kiedyś spotkamy się po drugiej stronie.
|
|
 |
|
Zbieram drużynę, ja kontra świat.
|
|
 |
|
"Wreszcie zrozumiałem, co to znaczy ból. Ból to wcale nie znaczy dostać lanie, aż się mdleje. Ani nie znaczy rozciąć sobie stopę odłamkiem szkła tak, że lekarz musi ją zszywać. Ból zaczyna się dopiero wtedy, kiedy boli nas calutkie serce i zdaje się nam, że zaraz przez to umrzemy, i na dodatek nie możemy nikomu zdradzić naszego sekretu. Ból sprawia, że nie chce nam się ruszać ani ręką, ani nogą ani nawet przekręcić głowy na poduszczę."
— José Mauro de Vasconcelos, Moje drzewko pomarańczowe
|
|
 |
|
Jedyne co Nas łączy, to serce. Nie umiem znieść myśli, że Ciebie zabraknie. Chciałabym to skończyć, nauczyć się żyć bez Ciebie, ale Kurwa nie umiem. Jesteś moim cholernym narkotykiem, moją cholerną odmianą heroiny. Twoje oczy, dłonie, usta. Pokazałeś mi najgorsze zakamarki swojej duszy i przeszłości, przyznałeś się do rzeczy, po których powinnam Cię skreślić, a ja tylko otarłam Ci łzy. Kiedyś założę rodzinę, ułoże sobie życie bez Ciebie, ale zawsze pozostaniesz w moim sercu jako ten , który pchnął mnie dalej i pozwolił zapomnieć o całym tym cholernym świecie. Na świecie są miliardy ludzi, a Ty wybrałeś właśnie mnie. Zburzyłeś tym cały mój poukładane świat, ale nigdy nie będziesz wyborem, którego będę żałowała. Wierzę w to, że jest cień nadziei, że to się nigdy nie skończy, chociaż wiem, że to malutka iskierka, to w wierze w nią jak w nic innego. Wierzę w Nas, że to przetrwa, chociaż inni pukają się w głowę. W sumie mają rację.Ale tęsknota i miłość jest silniejsze niż rozsądek.
|
|
 |
|
To jest jest bagno, jak jakieś pierdolone koło, karuzela. Nie wiem jak to nazwać. Żegnamy sie, po to by za chwilę przepraszać i prosić o powrót. Nie umiemy bez siebie żyć, ale razem też nie potrafimy. Wracasz do mnie co noc, co noc w snach widzę nasze "chwile", nie chce się budzić, nie chce zapomnieć. Oboje wiemy, że to nie ma przyszłości, że zostanie tylko popiół po naszym uczuciu, ale tak bardzo chcemy by to trwało, przedłużamy na siłę coś, co i tak będzie miało swój koniec. Nie potrafię Cię Zablokować, nie potrafię wymazać Cię z serca, mimo, że nie ma dnia bym za Tobą nie płakała. Nie ma chwili bym o Tobie nie myślała, nie ma sekundy bym Cię nie kochała. Nie potrafię Cię znienawidzić, nie potrafię też pojąć tego, po co Bóg nas w jakiś sposób połączył. W jakim celu pozwolił nam się "połączyć". Tego planu nigdy nie zrozumiem, tak jak i Ty. Wkurzamy się na siebie, kłócimy, ale mimo wszystko kochamy. Jesteśmy jak ogień i woda, dwa różne charaktery, dwa różne światy.
|
|
 |
|
A może popełniłam kolejny błąd w momencie kiedy nasze usta ponownie poczuły swój smak. Może będę tego żałowała za godzinę, jutro bądź za dwa miesiące. Nie wiem.
|
|
 |
|
Co z tego, że piszesz, może za tydzień przestaniesz. To tylko sms, nigdy nie potrafiłeś się starać w prawdziwym życiu, a zawsze wiesz gdzie mnie możesz znaleźć. Pytanie tylko, czy kiedykolwiek naprawdę mnie szukałaś ?
|
|
|
|