 |
|
życie jest wulgarne, to i ja jestem wulgarny, ból garnę garściami jak skarby
|
|
 |
|
jestem obok ciebie tak, jestem bliżej nieba,
twoje ciało moje ciało uzupełnia
|
|
 |
|
Z pały powstałeś , w pałe się zamienisz dupku .
|
|
 |
|
i nie musi być cieplej choć kolejny raz nie grzeją
problem w tym że nie mam ciebie ale kto by tam się przejął...
|
|
 |
|
za chwilę przyjdę i naniosę trochę błota
przepraszam nie dzwoniłem wolę w oczy spytać - 'Co tam'
|
|
 |
|
tak czas zleciał opatulony w pokój
za oknem jesień to już jest chyba trzecia w tym roku
widocznie niebo ma do opłakania sporo
dlatego daje klimat przemijania tym wieczorom
|
|
 |
|
może zadzwonię i zapytam co tam
a może przyjdę i naniosę trochę błotatekst z serwisu
|
|
 |
|
mogłoby być trochę cieplej bo kolejny raz nie grzeją
i poszedłbym do ciebie i z chęcią się dosiadł
|
|
 |
|
Wiesz jak jest, wystarczy jedno spojrzenie,
jej wystarczył jeden gest, a już wiedziała,
że on jest jej przeznaczeniem.
|
|
 |
|
nagle chwytasz mnie za rękę i każesz iść za sobą, nie wiem, co mam mówić, brak mi słów, Ty bierzesz łyk piwa, chcesz bym je spijał z Twoich ust
|
|
 |
|
frajerzy i złodzieje po jednej stronie stają, 5 razy się rozjebał dalej z nim latają...
|
|
 |
|
jutro szkoła? haha , bitch please , I prefer wagary .
|
|
|
|