 |
|
i wiesz, w pewnym momencie myśli gubią tempo, w pamięć uderzają wspomnienia z chwil, w których wszystko czego pragnęłaś było jakby na wyciągnięcie dłoni, przeszłość i związany z nią całokształt powraca. po raz kolejny przez wyobraźnie przewija się jego uśmiech, tak wciąż nieustannie idealny, on będący gdzieś obok, ujmuje twoją dłoń w swej, przytrzymuje z całej siły przy sobie, a ty opierając się o jego klatę piersiową, z szeptem obietnic i jego delikatnym oddechem na ustach, zasypiasz. / endoftime.
|
|
 |
|
Jeżeli prawda Cię boli, to charakter mojej osoby Cię zabije. [Stostostopro]
|
|
 |
|
Nie mam zamiaru zmieniać się w pustą dziunię dla kogoś kto nie zasługuje nawet bym powiedziała mu jedno, głupie 'cześć chuju'. / toksycznyrap
|
|
 |
|
nie ma innego wyjścia , czas wcielić się w role Dariusza z trudnych spraw . /
grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
` , ona i tak zawsze myślała, że on.. on właśnie odchodził.. . / . | yo_ziom
|
|
 |
|
pamiętam tamto zimowe popołudnie, kiedy podając mu dłoń przedstawiłam się i z uśmiechem na twarzy odeszłam na bok, widziałam kątem oka jak patrzy, jak swoim spojrzeniem próbuje jakby przywołać do siebie. po chwili z papierosem w ręku stał już obok, odważając się złamać barierę nieznania się każdym swoim słowem powodował uśmiech, chociaż przecież tak naprawdę znaliśmy się parę godzin, czułam, że jest coś, tak wspólnego, co łączy każdą z dusz. kilka miesięcy później, to z jego uśmiechem przy swoich ustach budziłam się każdego dnia, z jego cichym szeptem w głośnikach telefonu zasypiałam. to właśnie On, nawet ten minimalny ból usiłował dzielić na pół, przy okazji biorąc w ręce odpowiedzialność za moje życie, nigdy nie pocieszał słowami, zawsze doskonale wiedział, że są nieistotne, tutaj wręcz nieważne, wystarczał jeden ruch. przyciągał do siebie i przytulając, likwidował strach przeszywający źrenice, momentami czując jego bicie serca przy swoim, ożywiał wszystko od wewnątrz. / endoftime
|
|
 |
|
` , choć nie jestem już mala, nadal gdy oglądam "Króla Lwa" do oczu napływają mi łzy.. / . | yo_ziom
|
|
 |
|
Kochany nałogu, najdroższa prostownico .. żegnaj! [*] / toksycznyrap
|
|
 |
|
` , krzyknęłam by spojrzał na mnie, gdy odwracał swoja twarz. 'co się dzieje?' - znów zwróciłam się do niego, słysząc jak cisza odpowiada. 'Sebastian!' - krzyknęłam, kiedy odwrócił się do mnie. spojrzalam w jego zaszklone oczy, gdy zaciskał ręce w pieści w końcu wypowiedział parę slow, one zabolały mnie bardziej niż postrzał. 'on nie żyje, nie żyje rozumiesz?!' - spojrzał, przytulając mnie delikatnie do siebie kiedy po moich policzkach zaczęły płynąc łzy. 'dlaczego? dlaczego on?' - otarł moje łzy, kiedy z jego oczu próbowałam wyczytać 'będzie dobrze mala' po jego policzkach już lały się krople.. . /. | yo_ziom
|
|
 |
|
i nagle z dnia na dzień zdałam sobie sprawę z tego, że już Go nie kocham. moje serce wypuściło emocje, pozwalając im odejść, a psychika ogarnęła, że nie jest już od Niego uzależniona. Nasze relacje spadły o jeden stopień - ten jeden, jedyny i cholernie ważny stopień - z pieprzonej miłości wróciliśmy do przyjaźni, którą kiedyś tak bardzo ceniliśmy. / veriolla
|
|
|
|