 |
|
kocham Cię, na swój pojebany sposób, ale kocham .
|
|
 |
|
jestem dziwnym przypadkiem ,który cały czas powtarza te same błędy .
|
|
 |
|
Tak często mówimy, że tęsknimy, chociaż nawet nie czekamy
|
|
 |
|
To Ty, kiedy o północy stoisz pod moim balkonem, czekając jak wyjdę i wyślę Ci buziaka na dobranoc. To Ty, kiedy bukiet róż czeka na mnie przed drzwiami, gdy wiem, że chcesz powiedzieć proste przepraszam. To Ty, kiedy długie opowiadanie przerywasz pocałunkiem i to sprytne zapewnienie, że nie było nudne, tylko po prostu chciałeś mnie poczuć. To Ty, gdy czuję zapach Twojej bluzy gdzieś obok i zaraz pojawia się Twoja twarz. To Ty, gdy w rozpoczynającej się aferze ściskasz mnie mocno i mówisz, ze nie masz czasu, żeby się ze mną kłócić, bo wolisz mnie przytulić. To my, gdy nie potrafimy normalnie przejść po ulicy, tylko musimy się wspinać po sobie, robić sobie psikusy, skakać na barana, żartować, śmiać na cały głos, przytulać, kłócić. To ja, kiedy w tym wszystkim Cię kochałam.
|
|
 |
|
Taka lekcja życia, że do wszystkich ludzi należy podchodzić z dystansem. Nawet jeśli masz ich za przyjaciół - najbliższych, jedynych, to pamiętaj, że są dobre i złe chwile. Dziś podetrą Ci łzy, ale jutro Cię zostawią samą pośród innych, obcych. Wiesz, że możesz na nich polegać, ale czasem Cię zawiodą i wtedy wątpisz i znowu wiesz, że należy się zdystansować. Człowiek mówi, że łatwo jest być przyjacielem w szczęściu, gorzej w trudnej sytuacji. Jest całkiem na odwrót, gdy jest ciężko, każdy jest przyjacielem, masz mnóstwo ludzi, do których mógłbyś się odezwać. Gdy jesteście szczęśliwi, każdy dba tylko o siebie i wtedy znowu nadchodzi pora, żeby liczyć tylko na siebie, żeby ufać tylko sobie.
|
|
 |
|
I to jest koncert. Kiedy czujesz każdy mięsień, a nie czujesz gardła. Gdy Twoje ręce przez cały czas były w górze, a Ty myślami na scenie z mistrzami. Kiedy nie obchodzi Cię, kogo nadepnąłeś i kto nadepnął Ciebie. Gdy nie siedziałeś gdzieś tam, tylko skakałeś pod samą sceną, czując na sobie tysiące ciał. Kiedy muzyka była w każdym zakamarku Twojego ciała i nawet jak nie znałeś tekstu, to wpuszczałeś ją do serca. Gdy po zejściu mistrzów ze sceny Ty byłeś gotowy na bis i krzyczałeś, bo tylko tego chciałeś. Kiedy po skończeniu znalazłeś jeszcze chwilę dla nowo poznanych znajomych i dla starych kumpli, tak o, na pogaduchy w świetle księżyca. A potem z rozkoszą pomaszerowałeś do swojego łóżka z uśmiechem na twarzy, bo wiesz przecież, że nie zmarnowałeś tego wieczoru.
|
|
 |
|
Dąż do doskonałości. Nie naśladuj innych. Wytycz swoje ścieżki. Doceń siebie. Zaufaj intuicji. Nie odwracaj się. Bierz szczęście garściami. Uśmiechaj się każdego dnia. Kochaj. Uwierz w ludzi. Bądź sobą. Nie cofaj się w przeszłość. Nie udawaj. Przestań oszukiwać siebie. Zdobywaj wytyczone cele. Staraj się ze wszystkich sił. Bądź najlepszym przyjacielem. Szanuj. Żyj. Twórz. Nie bądź egoistą. Nie odpuszczaj. Walcz. Spójrz w lustro i uwierz, że możesz wszystko. Potrafisz?
|
|
 |
|
poniedziałek bez Ciebie.
wtorek bez Ciebie.
środa bez Ciebie.
czwartek bez Ciebie.
piątek bez Ciebie.
sobota bez Ciebie.
niedziela bez Ciebie.
dobrze, że tydzień ma tylko 7dni.
|
|
 |
|
potrzebuję cię , tak jak ludzie potrzebują tlenu, tak jak rośliny potrzebują słońca, tak jak dzieci miłości, potrzebuję Cię. rozumiesz? chciałam tylko powiedzieć, że kocham Cię czy coś.
|
|
 |
|
skradasz mi serce, za każdym razem, kiedy się uśmiechasz
|
|
 |
|
Chętnie bym się z Wami spotkała, ale dziś siedzę w domu i się nad sobą rozczulam.
|
|
|
|