 |
|
"Ej, ale ja Cię kocham!" krzyczał już, widziałam łzy w jego oczach. "Tak!? Szkoda, że nie pomyślałeś o tym, zanim umówiłeś się z tamtą!" Nie miałam ochoty na płacz, na nic. Po prostu byłam wściekła i czułam do niego już tylko czystą nienawiść. Nieważne jak bardzo mi się podobał, był zwyczajnym dupkiem, którego każde słowo w moich uszach traciło na wartości. "Nie spotykamy się już, no przestań..." "Twoje chore akcje nie robią na mnie wrażenia, nie będę spotykać się z psychopatą, a już na pewno z jakimś babiarzem... Dziś nieznajoma, jutro moja kumpela, a pojutrze ja, co? W dupie Ci się poprzewracało! Jesteś dla mnie fałszywy i obłudny i tak już pozostanie, więc spadaj stąd." "Będziesz tego żałowała..." Usłyszałam po czym obrócił się i odszedł. "No uważaj, bo już zaczynam." To był tylko zwyczajny dowód, że idioty maską nie przykryjesz...
|
|
 |
|
Mania na ogarnianie włosów again. Podobno jak kobieta zmienia fryzurę, to znaczy, że wkrótce zmieni swoje życie...
|
|
 |
|
Usiądź, spleć nogi, złącz palce, zamknij oczy. Przestań myśleć, na sekundkę.
|
|
 |
|
Nie określa mnie makijaż, lecz stan ogarnięcia umysłowego, ziomeczku.
|
|
 |
|
Taka niezależna, pewna tego, co mam, brnę z wiatrem. Łapie go w żagle rozwinięte, tak szerokie i długie, by płynąć stanowczo i daleko. Ten rejs nie dobiega końca, lecz historia jest piękna.
|
|
 |
|
Zawsze jest tak samo. Nie ważne jak bardzo będę na Ciebie wściekła, ile złych słów wypowiem pod Twoim adresem, wystarczy Twój jeden sms, a ja automatycznie zapominam o tym co tak bardzo mnie zdenerwowało. To chyba miłość jest, co nie?
|
|
 |
|
Wejdziesz do domu, zdejmiesz buty i bez żadnego wytłumaczenia pójdziesz do swojego pokoju. Przyjdzie do Ciebie mama, zapytać się, co się stało. Uśmiechniesz się i powiesz, że nic, tylko musisz coś szybko sprawdzić. Uwierzy, zostawi Cię. Przyjdzie do Ciebie pies, położy się jak najbliżej Ciebie i będzie czekał. Wejdziesz na komputer, zaczniesz usuwać wszystkie zdjęcia. Po godzinie przyjdzie mama. 'Jak Twoje serduszko?' Zapyta, siadając na kanapie. 'Troszkę złamane' Odpowiesz, chociaż chciałabyś, żeby było tylko troszkę złamane. Mama wstanie, da Ci buziaka w głowę i wyjdzie, pies dalej leży. Wyłączysz komputer, usiądziesz naprzeciwko zwierzaka. 'Zostawił mnie. Dla innej.' Wyszepczesz tak, że tylko on to usłyszy. Przyjdzie do Ciebie, trąci Cię parę razy nosem i kładąc się, pyszczek położy na Twoim udzie. A Ty zaczniesz płakać .. spazmatycznie.
|
|
 |
|
Co mnie najbardziej bawi .?! Że mogę włączyć simsy, stworzyć Ciebie i utopić w basenie . Uwierz , nic nie bawi tak jak patrzenie jak się topisz i jesteś bezsilny.
|
|
 |
|
a może nie ma czegoś takiego jak miłość? Może to zauroczenie, które potem zamienia się w przyzwyczajenie ?
|
|
 |
|
to tak, jakbym zostawiła tam ogromną część siebie. tak jakby ten kawałek mnie wcale nie wsiadł w samolot, tylko został przy nich. to tak jakby serce nie weszło do walizki, tylko stanowczo powiedziało "zostaję". to tak jakby część mnie żyła na całkiem innym kontynencie, z całkiem innymi ludźmi, osobno. || kissmyshoes
|
|
 |
|
Czasami się zwyczajnie boję, że idioci mogą mnie cofnąć w rozwoju...
|
|
 |
|
Paliło w głowę. Jak w taką pogodę mogłam wysiedzieć na matmie to nie wiem... Na samej górze. Taka pogoda. Trafia człowieka. Mina nauczyciela a'la 'srający kot'. Wiesz, że ma już dość Ciebie i całej reszty, ale musi tu siedzieć dla wypłaty. Nauczyciel nie z powołania tak zwany. Siedziałam, nie myśląc już o tym, co przepisywać, bo dawno się zgubiłam. Z zamyślenia wyrwało mnie tylko jedno... "Z kim Panienka rozmawia?" Ujrzałam podejrzliwy wzrok nauczycielki nad koleżanką obok, która liczyła sobie na głos. Jej zwięzła odpowiedź miło mnie zaskoczyła. "Z kaloryferem...". Potem usłyszałam dzwonek.
|
|
|
|