 |
jemu możesz napluć w twarz...
|
|
 |
zapomnij mała! :) świat jest piekny
|
|
 |
Znowu w radiu ta piosenka... I przez myśl przechodzi Twoje imię
|
|
 |
...i nie zważać na konsekwencje ;*
|
|
 |
A Ty tańcz głupia! :) i się śmiej! że Ci sie to przytrafiło
|
|
 |
Nie mogę o tym zapomnieć. Każdej nocy jest to myśl obowiązkowa. Przynajmniej raz w ciągu lekcji jego imię przechodzi mi przez głowę. Nie licząc aktywności na gronie wspominam to, co stało sie w walentynki 14 razy dziennie. Nie wiem co mi daje, że zobaczę go w samochodzie ale to jest odruch aby wyjrzeć przez okno. Ja nie wiem kim on teraz dla mnie jest... chciałabym go nienawidzić, pare razy próbowałam płakać z nadzieją, że mi ulży ale nie mogę. Nawet teraz chciałabym być poważna ale cieszy mi się ryj :P mam prawo... w końcu całowałam się z M******
|
|
 |
A wspomnienia to zajebista rzecz!
|
|
 |
Ważne aby mieć wyjebane :)
|
|
 |
Bo ja chcę marzyć. Jak wcześniej. Marzyć o pierwszym cudownym pocałunku, straciłam orientacje z kim do tego miało dojść. W głębi duszy pragnęłam to zrobić z nim. Ha! 18 dni temu nabijałam się ze swoich myśli. Ale dziś, dziś patrzę na to z innej strony. To sie stało i nie damy tego cofnąć. Jednak gdybym tamtej nocy była do końca rozsądna do tej pory biłabym się w głowę z pytaniem "dlaczego nie spróbowałam? przecież razem tego pragnęliśmy!" Pociągałam go, a on mnie jeszcze bardziej. Teraz żałuje. Ze znajomych staliśmy się wrogami. Więc taka jest kolej rzeczy? Przecież pocałunek powinien zbliżać! W normalnych przypadkach łączyć, w naszym miał doprowadzić do bliższych relacji na zasadzie przyjaciół. Widocznie dużo nie wiem o życiu
|
|
 |
Bo nadszedł czas zapomnieć, gdyż w sobotę postanowił mi wypomnieć tamtą noc...
Wszystko miało być jasne, a wspomnienia w mej głowie tak ciasne, bo zdarzyło się to...
Jeszcze pamiętam to moje zdziwienie. A gdy się zniżał to podniecenie, i małe dłonie...
Chciałam przyjaciela mieć, by w razi potrzeby pogadać chcieć, lecz sie myliłam...
W tę noc myślę o przyszłości. Niestety pięć lat zostało mej młodości, a to najlepszy czas...
Jeszcze wszystko dobrze będzie, a gdy emocji mi przybędzie- zakocham się!
|
|
 |
Miałam kucyka gdy mnie zauważył, tak wysoko, nawet fajnie. Bicie serca, drżenie rąk, dotrzymana obietnica spowodowało zaliczenie tej dyskoteki do jednej z najlepszych. Ten jebany flirt i z biegiem czasu widzę, że zabawa omotała mój umysł i uczucia. Długa przerwa, zapomnienie i ciągłe radowanie sie chwilą zatarły tamte epizody. Ostry melanż, korzystanie z życia, parę spojrzeń, parę otarć i słów sprawiło powrót tych przelotnych uczuć ze zdwojoną siłą. Sms, propozycja, działanie pod wpływem chwili i rozmowa. Była długa i godna pozazdroszczenia. To pytanie gdy rozsądek wziął górę i ta chwila której nigdy nie zapomnę. A miała być tylko chwilowym zapomnieniem. Ona trwała...Ona nadal rwa każdej nocy. Nie zależy mi. Po prostu utkwiło mi to tak głęboko, tam we mnie gdzie nikt nie ma dostępu. Tak właśnie kurwa zniszczyliśmy potencjalne rzetelne stosunki.
|
|
|
|