 |
|
A kiedy rozebrałeś mnie do naga z każdego z moich uprzedzeń, miałam wrażenie że nawet Bóg wstrzymał oddech.
|
|
 |
|
To nie jest kwestia naiwności. Po prostu masz nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Lepiej. Cokolwiek to znaczy.
|
|
 |
|
wiesz, co jest najgorsze? to, że nie potrafię walczyć o to, co kocham. nigdy nie umiałam. Nigdy.
|
|
 |
|
coś by się zmieniło, gdyby wiedział jak mnie rani? gdybym uświadomiła go tamtej nocy, że dla mnie każdy pocałunek i każdy dotyk miał wyjątkowe znaczenie? spojrzałby na mnie inaczej? zobaczyłby, że mogę dać mu o wiele więcej, że mogę nauczyć go kochać? a co jeśli opowiedziałabym mu o każdej łzie, która spłynęła przez niego? o każdym nacięciu, które krwawiąc zabierało odrobinę bólu? nic, prawda? nic by to nie dało. oprócz tego, że pokazałabym mu jak słaba jestem, jak wielki ma na mnie wpływ, jak znowu udało mu się zawrócić w głowie głupiutkiej dziewczynce. wiem to, teraz już wiem. i cieszę się, że nigdy się nie dowie jak wiele dla mnie znaczył i jak wiele dla niego poświeciłam. nie dam mu tej satysfakcji.
|
|
 |
|
pozwól mi zapomnieć o teraźniejszości.
|
|
 |
|
Mówisz,że jestem piękna. A ja nieśmiało się uśmiecham. Czuję,że się rumienię. I mam tak tylko przy Tobie. Widzę,że gdy mówisz,że nie muszę się malować nie grasz. Tak po prostu myślisz. Kiedy siedzę rano na tarasie w Twojej koszuli z rozczochranymi włosami bez źdźbła makijażu i palę papierosa podchodzisz do mnie zabierasz mi go delikatnie z rąk. A twój wzrok zatrzymuje się na mnie o kilka sekund dłużej niż wtedy gdy staję przed Tobą w najładniejszej sukience,dopasowanej fryzurze i pełnym makijażu. Stawiasz mi na stoliku waniliowe cappuccino. A ja nie pamiętam nawet,żebym kiedyś Ci wspominała,że toleruję tylko taką kawę. W powietrzu czuć jej przyjemny zapach i aromat,który dociera do naszych nosów. Ale nie jestem już taka pewna,czy to na pewno on. A może właśnie tak pięknie pachnie miłość/hoyden
|
|
 |
|
Nie chcę Cię oszukiwać, nie chcę samej siebie okłamywać, ale nie mogę i nie potrafię na obecną chwilę inaczej. Nie proszę Cię o nic, bo wiem, że to i tak dobrze się nie skończy. Może sam się czegoś domyślisz, może wpadniesz na ten pomysł, że za tym uśmiechem, czy śmiechem kryje się pewien smutek, tajemnica, o której nie chcę mówić, do której się nie chcę przyznać, bo wiem, że przez to mogę stracić na zawsze przyjaciela. Czas też nie gra razem ze mną i na pewno zwlekanie czy odkładanie rozmowy z Tobą nic mi nie ułatwia. Lecz nie mogę inaczej postąpić, nie mogę się przyznać do najgorszego błędu, który właśnie popełniłam. Jak mam to do cholery zrobić?! Jak mam powiedzieć Ci coś czego najbardziej ze wszystkiego się wstydzę i żałuję?
|
|
 |
|
Dla Ciebie mogę słuchać rapu tyle ile tylko chcesz. To nie jest tak,że go nie lubię,ale czasami po kilku godzinach mdli mnie już z jego przesytu.Dla mnie słuchasz angielskich rockowych zespołów.Nie rozumiesz nawet słowa z tekstu piosenki, więc zdawać by się mogło,że nie zrozumiesz mojej miłości do nich.Ale kiedy słyszysz jak nucę po cichu kwestie Hindera, 3 Doors Down,Nickelback, Linkin Park czujesz wszystkimi zmysłami,że ta muzyka do mnie przemawia i wywołuje dreszcze na moim ciele. Szanuję hip hop za głoszoną życiową prawdę w tekstach piosenek,a ty rock za to,że samą melodią jest w stanie poruszyć najgłębsze struny duszy ludzkiej. Szanujemy swoje odmienne zdania w wielu dziedzinach i pomimo różnic w charakterze i wyglądzie czujemy tę symbiozę. Dziś już ta pszczółka nie potrafiłaby obyć się bez swojego kwiatka.Przebywanie z Tobą wydaje się być takie proste i i oczywiste jak bicie serca czy oddychanie.Tego nie trzeba się uczyć.Bo czuję jakbym znała Cię od zawsze/hoyden
|
|
 |
|
Nauczyli nas regułek i dat ważnych bitw, nauczyli jak rozwiązywac skomplikowane równania i jak przekształcać wzory. Powtarzali, co nam wolno a co jest zakazane. Nie zostało pominięte nic, oprócz jednej istotnej rzeczy - WCIĄŻ NIE WIEMY JAK ŻYĆ; jak postępować; jakie decyzje podejmować w życiu aby potem nie żałować. Nadal nikomu nie jest znany wzór na reakcję spełniania marzeń.
|
|
 |
|
Zakładasz mi zbłąkany kosmyk włosów za ucho. W tym jednym zwykłym geście jest tyle czułości. Ogrzewasz moje zmarznięte ciało. Nie sądziłeś ,że można marznąć przy dwudziestostopniowej temperaturze prawda? Przygarniasz mnie do siebie i tulisz jak skarb,który jakiś poszukiwacz zdobył po wielu trudach wędrówki. Nie umiesz rozpoznawać emocji na mojej twarzy. Nie wiesz,że nie każdy mój słabszy moment oznacza moją złość na Ciebie. Nie masz pojęcia za czym przepadam,a czego po prostu nie cierpię. Kłocimy się o głupoty, a kiedy mamy już powód do kłótni obydwoje milczymy jak głaz.Uwielbiam tę równowagę. I to,że nie wszystko jest zawsze takie kolorowe.Uwielbiam po prostu to,że mogę Cię uwielbiać wiesz? /hoyden
|
|
 |
|
Jestem dziwna i co z tego?Nie wykluczam opcji,że pochodzę z innej planety a na ziemi znalazłam się przez przypadek.Maluję paznokcie w zależności od humoru.Kiedy czuję tryskającą ze mnie radość każdy pokrywam innym kolorem.Kiedy pogrążam się w smutku katuje je czarnym lub siwym lakierem. A kiedy tak po prostu ogarnia mnie niemoc daje im chwilę wytchnienia i odpoczynku.Może i nie mam czułków wyrastających z głowy,ale czasami nikt nie ma do mnie i do moich dziwactw cierpliwości.Zaprzyjaźniam się z wigilijnym karpiem i odmawiam zjedzenia go.Opowiadam bajki swojemu kotu.Nie lubię mleka,ale sączę litry kakao.Pomimo moich 19 lat cieszę się jak głupia gdy widzę wolne bujaczki. Prowadzę stowarzyszenie niezrozumianych artystycznych dusz i kiedy coś mnie zdenerwuje wyrzucam z siebie potok słów.Tak,że wychodzi jeden wielki bełkot w stylu Czesława Mozilla. Wciąż żyję marzeniami i mówią mi,że nigdy nie dorosnę. Ale tak najzwyczajniej w świecie Cię lubię. Czasami jednak jestem normalna/hoyden
|
|
 |
|
Żyjesz? Zastanów się dobrze nad tym pytaniem. Siedzisz wieczorem sama w pokoju, słuchasz dobijających piosenek i myślisz o tym co wydarzyło się w ciągu dnia, kilku dni, tygodnia lub miesięcy? W dzień chodzisz uśmiechnięta , ale tak naprawdę to tylko perfekcyjna gra pozorów? Odliczasz godziny do końca dnia, zachodu słońca? Wieczorem ból rozrywa Twoje serce i obolałą duszę? Nocami płaczesz w poduszkę, choć na pytanie znajomych "jak tam?" odpowiadasz zawsze "świetnie"?
Zastanów się czy warto. Warto rozpamiętywać, żyć tym co było, przejmować się osobami które znają tylko Twoje imię a nie wiedzą tak naprawdę o Tobie nic? Odpuść. Bądź sobą. Walcz o swoje marzenia. Uśmiechaj się. Nie poddawaj się - nigdy!
|
|
|
|