 |
|
i jak , dowartościowałaś się szmato odbierając mi go ? / paktoofoonika
|
|
 |
|
kiedy zamykam oczy w uszach słyszę bicie jego serca i jego głos wołający 'kocham Cię, moja mała'. widzę jego ryjka jak uśmiecha się do mnie i pędzi w moją stronę . czuję na sobie jego ciepłe dłonie , które zawsze doprowadzały mnie do szaleństwa . przypominam sobie w jaki sposób mnie przytulałeś , całowałeś , pisałeś sms. pamiętam w jaki sposób mnie głaskałeś, jeździłeś swoją dłonią po moim policzku , jak dawałeś mi swoją bluzę, jak patrzyłeś i mówiłeś 'moja mała księżniczko'. / paktoofoonika
|
|
 |
|
Powoli się zbliżał, jego serce biło lekko, ale jej biło jakby zaraz miało złamać żebro. [ vixen ]
|
|
 |
|
Nie przeciągaj pożegnania, bo to męczące. Zdecydowałeś się odejść, to idź. [ Mały Książę ♥ ]
|
|
 |
|
najwazniejsza jest świadomość, że gdy kiedyś wyjedziesz, zawsze ktoś będzie na Ciebie czekał. niezależnie od czasu, kwestii wyboru, czy chęci. opuszczasz to miasto samotnie, a gdy wracasz, wiesz, że masz do kogo. i to jest najpiękniejsze. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Jeszcze tydzień temu rysowałam serduszka w każdym zeszycie. Teraz marnuje czas na skreślanie ich.
|
|
 |
|
gdybym miała zrelacjonować Ci, jak przeżyłam ten cały czas, aż do dzisiaj, to szczerze mogę podkreślić, iż dałam radę. owszem, nie odbyło się bez łez, bezsennych nocy, krzyków, wołań o Ciebie, czy też krótkich liścików, które później spaliłam. każdego dnia modliłam się do Boga o kawałek Ciebie. o głos, dotyk lub krótki pocałunek. z czasem straciłam całą wiarę, tak samo, jak straciłam Ciebie. ale wiesz, wiara powróciła. nadała sens Mojemu życiu, a Ty już nie masz takich mozliwości. nie możesz być sensem ani pragnieniem. jesteś tylko przeszkodą, którą w końcu udało Mi się pokonać. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Chodź pokażę Ci, jak bardzo chcę byś był. [ Ada ♥ ]
|
|
 |
|
pamiętasz jeszcze to, jak dobitnie przejąłeś się Moją pierwszą łzą? albo gdy podczas ulewy zacząłeś martwić się o Moje włosy? jak w skateparku kumpel uczył Mnie triku na desce, smiertelnie przestraszyłeś się, gdy kolano zaczęło krwawić. tak samo wtedy, gdy wspólnie gotowaliśmy, chciałeś jak najdalej utrzymać Mnie od noża. byłeś nadopiekuńczy i to w wielkim stopniu. ceniłam Cię za to ogromne poczucie bezpieczeństwa jakie Mi dawałeś oraz za zaufanie, którym obdarzyłeś podarowując serce. ale przyznaj, czy Twoje odejście było poprawnych ruchem? czy mówiąc Mi ' to koniec ' nie zraniłeś Mnie bardziej, niż ja sama zadając sobie ból nożem, czy upadając na kolano? zabiłeś Mnie nie czynem, lecz słowem. a to boli o wiele bardziej. [ yezoo ]
|
|
|
|