 |
|
"na chwilę chowam emocji ile zdołam,by wybrać butelkę do góry głowa, trzy słowa.twarz znajoma kładąc resztę, chyba widzi, że mam doła.nie potwierdzam tego testem, ból wycieka w oczodołach. czuję, że konam, choć z ram krew nie broczy .czemu ciągle oddycham?... chociaż świat się dla mnie skończył. nie da mi ukojenia promyk słońca tego dnia, nie da mi ukojenia swiatło księżyca tej nocy. czuje, że już nie ma sensu,już nie ma o co walczyć" ;(
|
|
 |
|
wciąż w mojej głowie echo mówi twoim głosem ' kocham Cię, moja mała '
|
|
 |
|
TAK BARDZO GO KOCHAM , KURWA.
|
|
 |
|
"Nie zostawiaj mnie, bo czarne smutne niebo, pusto jest i źle, nie zostawiaj mnie, ja tak dobrze znam to,czarne nocne auto gdzieś daleko mknie, NIE ZOSTAWIAJ MNIE..." ;(((
|
|
 |
|
i wlasnie wtedy,kiedy siedze przy tym jebanym kompie zalana lzami i patrzaca na lecaca krew wiem, ze go kocham . kocham kazdy jego ruch, kazde spojrzenie, kazdy usmiech . potrzebuje jego cieplego serca, a slysze tylko 'spierdalaj'. / kolejny raz - zapłakana pani paktoofoonika.
|
|
 |
|
- wydawało Mi się, że jesteś miłością Mojego życia. kochałem Cię. oddałem Ci całe serce, wraz z którym powierzyłem wszystkie tajemnice i najskrytsze marzenia. poświęcałem cały wolny czas. robiłem wszystko to, na co miałaś ochotę. zabiłbym się dla Ciebie, rozumiesz? - krzyczał, co chwilę Mną potrząsając. chwycił ze stolika butelkę czystej i jednym pociągnięciem opróżnił jej część. wyrwałam wódkę z Jego dłoni mimowolnie rozbijając ją między Nami. - to Moja wina. kocham Ją. nie wiem jak to się stało. przepraszam, skarbie. - powiedział całując Mnie w czoło na pożegnanie. a Ja, z każdym Jego oddalającym się krokiem czułam, jak życie stopniowo wali Mi się na głowę. [ yezoo ]
|
|
 |
|
to właśnie koło jego mordki chciałam się budzić codziennie. / paktoofoonika
|
|
 |
|
jak można... nie mieć gg !? / besty
|
|
 |
|
jak zawsze w sobotnie popołudnie wzięłam się za sprzątanie mieszkania. odkurzyłam salon, wytarłam kurze, nałożyłam nową pościel, idealnie ułożyłam perfumy w łazience, ugotowałam spaghetti, pozmywałam, a na koniec wyprowadziłam na spacer psa. po godzinnych rozmowach z czworonożnym przyjacielem, postanowiłam wrócić do domu. napełniłam ulubiony kubek zieloną herbatą, po czym biorąc do ręki książkę zajęłam miejsce w fotelu przykrywając nogi kocem. nie zdążyłam zaprzyjaźnić się z bohaterem, gdy nagle zaczął dzwonić telefon. podbiegłam odbierając ' halo? ' , nikt nie odpowiadał. ' halo? ' powtórzyłam krzycząc głośniej. po chwili odłożyłam słuchawkę chcąc wrócić do kontynuowania książki, gdy usłyszałam dźwięk smsa. ' przepraszam, jeśli Cię zdenerwowałem. chciałem tylko usłyszeć Twój głos ' .[ yezoo ]
|
|
|
|