 |
|
Teraz staram się od ciebie odejść. Zamknąć cię w smutnej przeszłości, zapomnieć i stać się obojetną. Nie czekać na wiadomości, nie mysleć o tobie, ani nie wracać do wpólnie przeżytych chwil. Żyć i uśmiechać się dla siebie, nie martwiąc się o łzy ani o smutek. / lavli.et
|
|
 |
|
- Dobra ty się ciesz. Nie chcesz ciągnąć kabla. / ♥
|
|
 |
|
Niby jesteś, ale tak jakby cię nie było. / lavli.et
|
|
 |
|
I już nic nie czuję. Jestem obojętna na twoje głębokie spojrzenie, które nawet jeśli nie wiesz, zawsze dawało mi nadzieję na coś lepszego. Jestem także obojętna na kolejne ciepłe słowa, równie miłe gesty. Wszystkie piosenki kojarzące z tobą nie zajmują już miejsca na dysku. Daję ci szansę uciec z mojego życia, tak samo jak ty pozwoliłeś mnie odejść. / lavli.et
|
|
 |
|
Gdyby chciał to by został, prawda ?
|
|
 |
|
Bardzo bym chciała by kiedyś jak już oboje będziemy gotowi, jak będziemy pewni, że już dojrzeliśmy, że to własnie ten moment. Chciałabym byś znowu stracił dla mnie głowę i ja dla ciebie również. Byśmy zaczęli od nowa budować to na czym naprawdę nam zależy. Żebyśmy z dnia na dzień budowali nasz związek nie skrywając żadnych uczuć. Byśmy zaczynając na nowo nie gubili się po prostu, a jak się zagubimy żebyśmy umieli sobie wybaczać i żebyśmy starali się naprawiać to co się zepsuje. Chciałabym żebyśmy kochali się do samego końca mimo wszystko.♥
|
|
 |
|
Może i oboje nie jesteśmy gotowi na to by stworzyć coś wyjątkowego. By znów być razem. Ale właśnie może to tak jest, że z czasem wyjdzie samo z siebie, od tak po prostu i będziemy żyć długo i szczęśliwie razem.
|
|
 |
|
Dziś są moje urodziny i jedynym prezentem jaki bym chciała dostać.. na prawdę tak z głębi duszy to chciałabym dostać tylko Ciebie.♥
|
|
 |
|
Wleciałam do pokoju jak szalona. Brałam do rąk kolejne gazety, zeszyty, nawet książki i w oka mgnieniu zamieniałam ich zawartość w drobny mak, okropnie przy tym krzycząc. - Dziecko, co ty wyprawiasz? - powiedziała mama - Wszystko w porządku? - Nic nie jest w porządku - odburknęłam. - Nic! - zaczęłam płakać. Położyłam się w stosie makulatury i zwinęłam się w kłębek. Mama spojrzała na mnie z litością, nic nie mówiła, tylko mnie przytuliła. - Przepraszam kochanie, za nas. Przyjaciółkami się nie martw. Hm, tak. Palant. - jak mama to robiła ? Nic jej nie mówiłam, a ona już wiedziała co jest nie tak. - Kocham cię, mamo. - i obie zaczęłyśmy się śmiać. / lavli.et
|
|
 |
|
Ludzie błagam, odczepcie się od mojego uśmiechu. ;x / lavli.et
|
|
 |
|
I teraz sprawię, że już nigdy nie będziesz powodem mojego płaczu. / lavli.et
|
|
|
|