 |
|
Zamykasz oczy. Myślisz o nim nawet teraz. O jego cudownych oczach, cwaniackim uśmiechu i czułym, ciepłym dotyku. Upijasz łyk herbaty i sama się uśmiechasz. Przypominają ci się wszystkie wasze wspólne chwile; te gorsze i te lepsze. Tygodnie milczenia i całonocne rozmowy. To, jak bardzo lubisz jego głos, mimo że o tym nie wie. Uświadamiasz sobie jak bardzo za nim tęsknisz i jak bardzo chcesz żeby był teraz obok. Żeby był zawsze. Smutniejesz, budzisz się w swoim świecie. Bez niego. Bez was. Ale motylki w brzuchu towarzyszą ci cały czas. / lavli.et
|
|
 |
|
widzisz jak uśmiecha się do innych, jak zalotnie mruga i zachęca niesmiałym uśmiechem. Nie tylko Ciebie, większość chłopaków. Wiesz też, że większość z nich się na to złapie. Ale tylko ty wiesz jak dokładnie pachną jej perfumy, jak obcjąć ją żeby było jej ciepło, jak uśmiecha się naprawdę, a jak kiedy wymaga tego sytuacja. Wiesz kiedy ma dobry humor, a kiedy zły i jak ją pocieszyć. Może mieć każdego, gdyby chciała. Ale chce tylko ciebie. / lavli.et
|
|
 |
|
chodź opowiem ci o znajomości, która trwa choć nie jest pewna swojej przyszłości.
|
|
 |
|
Od czasu do czasu na nią zerkasz. Tak słodko się uśmiecha. Idzie tuż obok ciebie. Co jakiś czas dotyka twojej dłoni. Jej jest zupełnie zmarznięta. Obejmujesz ją żeby było ciepłej. Znowu się uśmiecha. Uwielbiasz ten uśmiech. Opowiada ci kolejną meganudną historię, ale słuchasz jej z niewiarygodnym przejęciem. Co jakiś czas przygryza nerwowo usta i podkula ramiona, pewnie z zimna. Wygląda tak samo jak zawsze choć dla ciebie jest najpiękniejsza na świecie. Na samą myśl, że jest obok ciebie jest ci cieplej. Teraz to ty się uśmiechasz. Jest twoja. Tylko twoja. / lavli.et
|
|
 |
|
tłumacz sobie, że to nic. że serce najwyraźniej musiało złapać jakąś chorobę. może to grypa, a może ostre zapalenie płuc i potrzebuję lekarstwa. opieki medycznej i tych ludzi w białych fartuchach. słyszysz ten śmiech? to nie to. przyznaj się. to choroba nosząca jego imię. a lekarstwo? nie stoi na półce w żadnej aptece, prawda? to nie to. no przyznaj się, że prawdopodobnie ma teraz trening albo piwo z kumplami. siedzi nie tylko w twoim sercu, ale i w głowie i "co gorsza" za cholerę nie chcę z niej wyjść. jak wygląda? wysoki, brunet, ciemne oczy, najpiękniejszy uśmiech, dłonie idealnie pasujące do twoich.. jest twój. w marzeniach, w twoim świecie, który stworzyłaś dla was dwojga, ale realia są inne. nie ma was - jesteś ty i on. i albo się odważysz i zrobisz ten krok albo siedź zakopana w marzeniach po uszy. z sercem, który ma jedynie jego widok. bez jego ciała, bez jego dłoni, bez jego ramion, brzucha, uśmiechu, nóg, ust, oczu, bez perfum.. /happylove
|
|
 |
|
i właściwie moje życie, mój sens, to maleńkie, kruche serce w piersi zależy od niego. jeśli on będzie, to i ja. jeśli on będzie walczył to i ja zrobię wszystko, aby się udało. jeśli jego serce będzie biło to i moje, nie zatrzyma się ani na sekundę. jeśli on jest, to ja się uśmiecham. kocham go. /happylove
|
|
 |
|
krzywdził Cię. codziennie zadawał rany - czy te w postaci słów, czy też ciosów. był najgorszym skurwielem świata - a Ty mimo to, gdy odszedł zastanawiasz się, czy dobrze się miewa. czy niczego mu nie brakuje, i czy aby na pewno ma wygodne łóżko. mówią, że to chore, nie? mówią,że zwariowałaś? to niech wyrwą Ci Go z serca, jeśli są tak mądrzy. wtedy pogadamy. / veriolla
|
|
 |
|
masz szczęście tuż przy sobie, uśmiechasz się do niego, wydaję ci się, że będzie już przy tobie zawsze, że cię nie opuści i że i Ty będziesz mogła nazywać się szczęśliwa osobą. Nagle się odłącza, zaczyna się oddalać, już prawie go nie widać. A ty zamiast je gonić, machasz z czułością na pożegnanie. / lavli.et
|
|
|
|