 |
|
Oglądać kreskówki i palić papierosy, leżeć z głową opartą na Twoim torsie trzymając puszkę piwa w ręce, upijać się w klubach do nieprzytomności, kraść batony ze sklepu czy jeść kolację przy świecach, obojętnie, z Tobą cokolwiek.
|
|
 |
|
Nie chcesz, to nie. Są inni, którzy docenią.
|
|
 |
|
Mówią na mnie 'czarna', choć moje włosy są ciemnobrązowe, mówią na mnie 'zimna' choć czuję więcej niż oni, mówią, że jestem zamknięta w sobie choć można wczytać się we mnie jak w książkę, mówią, że się nie przywiązuje, a nie mają pojęcia jak bardzo cierpię gdy kolejni ludzie odchodzą, mówią, że jestem piękna, nie mając pojęcia, że to kwestia pewności siebie, gadają, że za dużo piję, nawet nie wyobrażając sobie jak cierpię, mówią, że mnie znają, chuja o mnie wiedząc.
|
|
 |
|
Jestem pokrzywdzona i mam wiele noży w plecach, i dalej nie mogę zdecydować które noże zostawić w spokoju, a które wyciągnąć ryzykując wykrwawienie się na śmierć.
|
|
 |
|
Lubi zostawiać mnie niedokończoną.
|
|
 |
|
Przeraziłam się kiedy powiedział mi, że czasami miłość w związku to za mało. Kamień z serca spadł i uderzając o posadzkę rozbił tą śmiertelną ciszę gdy powiedział, że na szczęście nas ten problem nie dotyczy. /esperer
|
|
 |
|
Ty mówisz, że nic się nie zmienia gdy odchodzi od Ciebie ukochana osoba. Ja mówię, że zmienia się wszystko. Zauważam każdą sekundę bez niego, każdy promień światła,który oświetla już tylko moją twarz. Czuję inny skład powietrza,którym oddycham. Widzę gęstą atmosferę każdego poranka gdy zmuszam się do wstania. Może nic nie zmienia się dla świata, ale dla mnie świat zmienia się cały. /esperer
|
|
 |
|
Nie wiem kiedy pękło mi serce. Przecież nie zapisałam tego w kalendarzu. /esperer
|
|
 |
|
No dalej. Przeproś mnie, udawaj, że żałujesz. Będziemy sprawiać wrażenie udanego związku, wszyscy będą nam zazdrościć . Nikt nie dowie się, że wewnętrznie dzielą nas kilometry nie do pokonania. /esperer
|
|
 |
|
Kiedyś, kiedyś to zrobię, a w moim liście pożegnalnym napisze tylko "pa, kurwa.", na nic więcej mnie nie stać, na nic więcej nie zasługujecie.
|
|
 |
|
Składam się z dymu tytoniowego, energetyków płynących mi w żyłach i serca, które bije coraz wolniej, proszę, niech ktoś przyjdzie i przypomni mi jak żyje się tak naprawdę.
|
|
 |
|
Chodzi o to, że gdy jestem z Tobą to nie myślę o tym całym gównie w którym żyjemy, rozumiesz ?
|
|
|
|