 |
|
Był środek Lipca, Ona siedziała u swego brata przed domem rozmawiając z nim . Nagle zadzwonił jego telefon to był jego przyjaciel chciał przyjść kiedy Ona się dowiedziała odrazy chciała iść , nie miała ochoty nikogo poznawać po ostatnich przeżyciach ale ją namówił. Została . Nagle przyszedł z kumplem który był za nim . Jak zobaczyła go w myślach powiedziała - Jaki on jest ładny. Podszedł do niej podał rękę powiedział - Cześć , .....(imię jego)- Cześć , a ja (imię) . po paru min. poszli na Ogrodową gdzie siedziała zawsze z baratem . Oni palili. Ona nie chciała . Wariowali . Wracając do domu zgubiła kamyk który nosiła na ''szczęście'' Poszedł z nią szukać , nagle spojrzał w jej oczy , ona popatrzyła się na niego z 'taką miłością' nagle zakochując się w jego niebieskich oczach, które widziała przez okulary
|
|
 |
|
To boli. Kiedyś blisko, teraz sobie obcy ludzie. I trudno, tak musiało być, nie mam złudzeń, nie mam pretensji, nie czuję nienawiści.
Wszystkiego najlepszego. Obcy jest mi smak zawiści, mszczą się słabi,
nawiedzeni chcą Cię zbawić.
Czasami duma nie pozwala spraw naprawić, cóż.
Czasem granice ktoś przekracza.
A w życiu?
Nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca.
|
|
 |
|
ktoś kto zrobiłby dla mnie wszystko, a dla kogo ja była bym w stanie zrobić jeszcze więcej... x33 |dziekuje braciszku
|
|
 |
|
Kochać można nawet rzeczy martwe .
Nienawidzić tylko człowieka ...
|
|
 |
|
Gdy patrząc mi w oczy mówiłeś , że mnie kochasz a ja stawałam na palcach , aby cię pocałować, to dla ciebie też było nieporozumienie ?
|
|
 |
|
'Nie bój się tego, o czym myślisz'
|
|
 |
|
-Chcesz mi coś powiedzieć? Przynajmniej parę słów.
-Z chęcią powiem dwa słowa. Fuck You!
|
|
 |
|
-Kochasz Go?
-Tak, ale ja jestem dla Niego tylko powietrzem.
|
|
 |
|
Skarbie! Proszę, daj mi się Tobą nacieszyć..
|
|
|
|