głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika mrrow

pierdolone motylki w brzuchu

notofajnie dodano: 5 października 2011

pierdolone motylki w brzuchu

Selah Sue   This World

mamuczuciaslonko dodano: 5 października 2011

Selah Sue - This World ;*******

   teksty mamuczuciaslonko dodał komentarz: ;* do wpisu 5 października 2011
Czasem mam ochotę powiedzieć Ci wiele ale.. boję się Twojej reakcji.

mamuczuciaslonko dodano: 5 października 2011

Czasem mam ochotę powiedzieć Ci wiele ale.. boję się Twojej reakcji.

. Bo ja bez Ciebie zginę. Bo ja bez Ciebie nawet nie wiem jak żyć.

mamuczuciaslonko dodano: 5 października 2011

. Bo ja bez Ciebie zginę. Bo ja bez Ciebie nawet nie wiem jak żyć.

nie dość  że popierdalają mi motylki w brzuchu  to jeszcze brak mi tchu  gdy cię widze. takk  właśnie tak na mnie działasz.

mamuczuciaslonko dodano: 5 października 2011

nie dość, że popierdalają mi motylki w brzuchu, to jeszcze brak mi tchu, gdy cię widze. takk, właśnie tak na mnie działasz.

: Trudno jest zapomnieć kogoś kto dał Ci tyle do zapamiętania.

mamuczuciaslonko dodano: 5 października 2011

: Trudno jest zapomnieć kogoś kto dał Ci tyle do zapamiętania.

sms na dobranoc   tak niewiele a jak cieszy ♥

mamuczuciaslonko dodano: 5 października 2011

sms na dobranoc - tak niewiele a jak cieszy ♥

   teksty mamuczuciaslonko dodał komentarz: ;* do wpisu 5 października 2011
złapałam w dłoń reszty z dwuzłotówki w drugiej ściskając wodę mineralną. ruszyłam na szkolne boisko  siadając na pierwszej  wolnej ławce i przyglądając się grze znajomych  który nie zrobili sobie przerwy między dwoma wf'ami.   cześć.   usłyszałam nagle nad sobą. kątem oka widziałam te znajome jeansy  a powoli do moich nozdrzy docierał  także charakterystyczny zapach. wstałam na chwiejnych nogach  wciąż patrząc pod siebie. stałam przez Nim  znów blisko. ujął moją twarz w dłonie unosząc ją. w piersi łomotało mi serce  a wszelkie dopływy powietrza wydawały się odcięte.   jesteś.   wybełkotałam  ledwo utrzymując się w pionie. wsparł mnie ramieniem.   obiecałem.

definicjamiloscii dodano: 5 października 2011

złapałam w dłoń reszty z dwuzłotówki w drugiej ściskając wodę mineralną. ruszyłam na szkolne boisko, siadając na pierwszej, wolnej ławce i przyglądając się grze znajomych, który nie zrobili sobie przerwy między dwoma wf'ami. - cześć. - usłyszałam nagle nad sobą. kątem oka widziałam te znajome jeansy, a powoli do moich nozdrzy docierał, także charakterystyczny zapach. wstałam na chwiejnych nogach, wciąż patrząc pod siebie. stałam przez Nim, znów blisko. ujął moją twarz w dłonie unosząc ją. w piersi łomotało mi serce, a wszelkie dopływy powietrza wydawały się odcięte. - jesteś. - wybełkotałam, ledwo utrzymując się w pionie. wsparł mnie ramieniem. - obiecałem.

prawdopodobnie tamtego pierwszego jesiennego wieczoru  kiedy chłód nocy już dawał o sobie znać  gdzieś pomiędzy jednym  a drugim buchem  którego złapał do płuc   tylko mi się wydawało  że gdzieś w mrok zostało wypowiedziane krótkie 'kocham'.

definicjamiloscii dodano: 5 października 2011

prawdopodobnie tamtego pierwszego jesiennego wieczoru, kiedy chłód nocy już dawał o sobie znać, gdzieś pomiędzy jednym, a drugim buchem, którego złapał do płuc - tylko mi się wydawało, że gdzieś w mrok zostało wypowiedziane krótkie 'kocham'.

zapewne to  że tuż po przymknięciu powiek  pojawiasz się  to nieistotne. cholernie błędne nie jest również przyspieszone bicie mojego serca  po kilkanaście iskierek w źrenicach i uśmiech  kiedy tylko stajesz przede mną. zapamiętywanie układu linii na Twoich dłoniach z przesadną dokładnością to żaden obłęd. nikłe korzenie obsesji. wstęp w którym zaczynam rozpoznawać wśród tłumu Twój zapach i powoli się zakochuję.

definicjamiloscii dodano: 5 października 2011

zapewne to, że tuż po przymknięciu powiek, pojawiasz się, to nieistotne. cholernie błędne nie jest również przyspieszone bicie mojego serca, po kilkanaście iskierek w źrenicach i uśmiech, kiedy tylko stajesz przede mną. zapamiętywanie układu linii na Twoich dłoniach z przesadną dokładnością to żaden obłęd. nikłe korzenie obsesji. wstęp w którym zaczynam rozpoznawać wśród tłumu Twój zapach i powoli się zakochuję.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć