 |
|
Zjadłabym żelki. Napiłabym się gorącej czekolady. Zasmakowałabym znowu ciepła Twoich ust.
|
|
 |
|
Jesli ktoś mi powie, że wie co czuje to chyba spadne z krzesla i zaczne płakać ze śmiechu.
|
|
 |
|
Kto zna mnie powie spokojna, kto zna lepiej wie do czego zdolna.
|
|
 |
|
Chciałabym przestać biec za tym, co coraz bardziej się oddala.
|
|
 |
|
Nie wiem co czuję, co myślę, a nawet do kogo i czego tęsknię. Totalny mętlik. Rozsypane puzzle, a ja nawet nie wiem, czy mam ochotę i siłę cokolwiek układać.
|
|
 |
|
Trzeba kolekcjonować mocne wrażenia.
|
|
 |
|
Dopiero późną nocą, przy szczelnie zasłoniętych oknach gryziemy z bólu ręce, umieramy z miłości.
|
|
 |
|
Jego głos dobitnie odbijający się echem w mojej głowie. Zaszklone oczy, drżące dłonie i ostatnie słowa idealnie zapisane w pamięci.
|
|
 |
|
Czytaj klisze z moich oczu.
|
|
 |
|
Pardon, chyba nadchodzi zgon. Ale póki co, kielon w dłoń, a goń.
|
|
 |
|
I kiedy prawie wszystko sobie poukładałam, ktoś wykrzyczał mi Twoje imię w twarz.
|
|
|
|