 |
|
I zapamiętaj to sobie raz - a dobrze, raz - a zajebiście, raz - a na zawsze; Kocham Cię jak nikogo w świecie. I zawsze możesz na mnie liczyć. I zgnębimy tego frajera.
|
|
 |
|
i dzisiaj, jak napisałaś, że się przefarbowałaś ze swojego jasnego blondu na ciemny brązowy, i że cieszysz się, że nie jesteś już blondyną, zaczęłam się zastanawiać, co ty odwalasz w ogóle. zaraz po szkole poszłam do Ciebie zobaczyć, jak wyglądasz. i co zobaczyłam? lubisz sobie ze mnie pożartować. myślałam, że Cie zabiję chyba. i jak Cię nie kochać? głupi debilu.
|
|
 |
|
wczoraj wieczorem po jego pogrzebie poszliśmy go pożegnać. było nas chyba z 40. siedzieliśmy tam chyba do północy. chłopaki dawali mu swoje fajki, wódkę i piwa. atmosfera była luźna i miła. wszyscy się śmiali podczas wspominania go. była mowa o tym, jak chciałeś odgryźć jednemu z nas nogę "bo po chuj Ci dwie?!". chcieliśmy zrobić koło jego grobu ognisko, on uwielbiał robić ogniska. zastanawialiśmy się tylko co takiemu człowiekowi jak on, człowiekowi, który w taki, a nie inny sposób patrzył na świat, mogło ciążyć na sercu w takim stopniu, że się powiesił.. ale kiedy jego przyjaciel mówiąc o nim i o tym, jak mu było ciężko jak zamykali trumnę i ją zakopywali, zaczął płakać, już nie było nam tak fajnie tam siedzieć.. brakuje mi go jak cholera..
|
|
 |
|
najbardziej wkurwiły mnie te 12-letnie dziewczynki, które nie wiem po co tam przyszły, które wepchały się na sam początek, stały przy samym dole, ryczały jak głupie. było je najbardziej słychać. a one chyba go nawet na oczy w życiu nie widziały... jedyne co powstrzymało mnie od wybuchnięcia śmiechem spowodowanym przez nie był szacunek do niego i jego rodziny.
|
|
 |
|
-ale zimno . -poranny zimny wiatr smagał po całości . -pizga , jak cholera . -odpowiedział naciągając kaptur na głowę . zaczęłam szperać w kieszeniach . - kurde , nie wzięłam rękawiczek . - jęknęłam stukając zębami . - daj rękę . - zwrócił się do mnie , a ja spojrzałam na niego , sprawdzając czy to kolejny żart z jego strony . zaskoczył mnie . patrzył na mnie z troską wyciągając swoją dłoń w moją stronę . - mam Cię trzymać za rękę ? . -po prostu ją daj . -zrobiłam jak kazał . miał tak rozkosznie ciepłe ręce , że przeszły mnie dreszcze. wsunął nasze dłonie do kieszeni swojej kurtki splatając palce . uśmiechnęłam się do siebie i rozejrzałam . -wiesz , może lepiej puść . jak to zobaczy Twoja laska to będzie koniec . - masz racje .. - burknął pod nosem chcąc zabrać swoją rękę , ale mu na to nie pozwoliłam . -ej , powinieneś powiedzieć ' jebać to ' i trzymać mnie dalej. -zażartowałam , a on ku mojemu zaskoczeniu ścisnął moją dłoń i patrząc w okno jej szkoły powiedział : -jebać to. / ransiak
|
|
 |
|
i jak tu Cię nie kochać draniu
|
|
 |
|
wieczór pod tytułem " mam wyjebane ".
|
|
 |
|
nigdy nie będę taką laleczką jak ty skarbie, nie będe kozaczyć przez gg. chcesz to chodź się bić, chyba, że boisz się o paznokcie.
|
|
 |
|
Za często płaczę z Twojego powodu, już szkoda mi łez.
|
|
 |
|
w sumie to nie jestem smutna, że to się skończyło... jestem szczęśliwa, że to się stało.
|
|
 |
|
nie, nie przeklinam dlatego, że jestem wulgarna i niewychowana, przeklinam dlatego, że tylko jędrne "r" w słowie KURWA potrafi szczerze ukazać moją frustrację i ukoić nerwy
|
|
|
|