 |
|
Co mam zrobić, żebyś w końcu na mnie spojrzał? Jak mogę sprawić, że się zakochasz w kimś takim jak ja? Kimś, kto nie zasłużył na szczęście, na bycie kochanym, na wszystko co dobre, bo sam nie jest dobrym człowiekiem. A jednak ja wciąż łudzę się, że jestem czegokolwiek warta, że w końcu moje życie się odmieni, każdy dzień przestanie być łudząco podobny do poprzedniego i będzie niósł ze sobą obietnicę czegoś lepszego. Wiem, że nie zasłużyłam na cokolwiek, że nic mi się nie należy, nic mi nie przysługuje, ale nikt mi nie może zabronić marzyć. Modlę się o kilka chwil szczęścia, choć na nie nie zasłużyłam. Sama od środka powoli umieram, zabijam się nienawiścią do siebie jak i do świata. Jesteś jedyną osobą, która byłaby w stanie sprawić, że będę szczęśliwa, ale ty nawet tego nie zauważasz. / dustinthewind
|
|
 |
|
Widzę martwych ludzi i żywe wspomnienia.
|
|
 |
|
Dwa lata temu byłam pełen życia, potem było kilka razy kiedy chciałam szczerze zdychać.
|
|
 |
|
Znów jestem psychopatką, mam ochotę się pociąć, chociaż nie, to za mało powiedziane, mam ochotę zrobić sobie blizny życia, mam ochotę się pochlastać, rozchlastać, zobaczyć krew, zobaczyć ją, poczuć, dotknąć, rozetrzeć w palcach, mam ochotę się upić, upić, najebać, rozjebać wręcz, stracić świadomość, mam ochotę coś wziąć, nieważne co, nigdy nie byłam w tym zbyt dobra, ale nieważne, chcę wziąć coś, co zrobi ze mnie potwora, chcę wyjść, nie wracać tydzień, obudzić się gdzieś i nie wiedzieć gdzie jestem, ani co robiłam przez ostatnie dni, mam ochotę się zeszmacić, spodlić, nie myśleć, nie czuć, nie być sobą, mam ochotę się odczłowieczyć, kurewsko mocno się odczłowieczyć, chcę, potrzebuję, muszę i chyba to zrobię, zrobiłabym, gdybym tylko kurwa wiedziała, przez co się tak czuje, dlaczego, przecież wszystko jest kurwa dobrze, lepiej niż zawsze, kurwa, naprawdę chciałabym wiedzieć dlaczego mi odpierdala, czemu do chuja znowu mi odjebało.
|
|
 |
|
Nie mam już koszmarów i przestałam krzyczeć w nocy, nie mam już szaleństwa w oczach i to dzięki niemu, ugłaskał wszystkie moje demony, uspokoił je, schował i zamknął gdzieś głęboko w mojej głowie, przestałam się bać, przestałam płakać bez powodu i brać tabletki gdy jest mi smutno, przestałam nienawidzić świat i kurwakurwa sama nie wiem, to nie tak, to nie "dzięki niemu", to przez niego, wszystko przez niego, no bo kim kurwa jestem bez tego wszystkiego ? Ja tak nie potrafię, ja chyba muszę cierpieć, chyba muszę być pojebana, a teraz, od jakiegoś czasu, to nie ja, ani trochę nie jestem sobą, nie mam już niczego z siebie.
|
|
 |
|
"Nie chcę żyć, idź po wódkę"
|
|
 |
|
"Ona miała czuć się dobrze, on - miał czuwać"
|
|
 |
|
"Siema ziomuś, zakochałem się znowu,
znasz doskonale mnie, zrozum, miałem niebanalny powód,
ona jest niemożliwa chciałbym ją pokazać wszystkim,
i nie ukrywam, że ciągle przeszywa moje myśli"
|
|
 |
|
nie mogę być z tobą, ale zawsze będę twoja.
|
|
 |
|
i o to właśnie chodzi, co nie? bo masz przyjaciół, a kiedy coś się dzieje, to zostaje tylko garstka. moi się sypnęli. i wiesz kurwa, jak to jest. masz masę znajomych, a potem nie masz nawet z kim na spacer wyjść. / A.A.
|
|
 |
|
'Lepiej odejść niż patrzeć, jak wszystko wali się w błoto. Nie mam ochoty umierać. Muszę czymś żyć. Muszę o czymś pamiętać. O czymś, co nie było gównem.'
|
|
 |
|
"- ... i pocałowałem ją i przynajmniej na chwilę ten pocałunek mnie odmienił i przynajmniej na chwilę ona i ja byliśmy zakochani.
- A potem to spierdoliłeś?
- No."
|
|
|
|