 |
|
No szisza no fly, no man no cry, no girls no funny ;D
|
|
 |
|
zatraciłam się. wcale nie w Jego spojrzeniu, Jego dotyku, zapachu czy bliskości. pokochałam Jego serce, stawiając je na górze hierarchii rzeczy najważniejszych.
|
|
 |
|
ta cholera bariera, kiedy szliście razem miastem, obejmował Cię ramieniem na wysokości barków; kiedy chciałaś, żeby obniżył rękę przesuwając ją na talię, potem przytulił Cię do siebie szepcząc, że jesteś najważniejsza. ale był ten strach, że nie zrozumie, że zepsujesz to co masz, stracisz to doszczętnie. potrafiłaś wydusić tylko ciche 'głupku, przestań', gdy zaczynał Cię łaskotać, choć właściwie chciałaś wymruczeć cholerne 'ej, kocie' i odpowiedzieć jakoś na Jego gest. przeszkadzał Ci dystans, obawa, że Twoje serce nie da rady tego wytrzymać.
|
|
 |
|
weszła mi z zabłoconymi butami w życie - nie tak jak wcześniej, z pomocną dłonią, ze szczerością w oczach. z ciekawości. idealnie wygrzebywała informacje z każdego skrawka mojego ciała, a potem znając już wszelkie szczegóły - zgniotła mnie zabierając najważniejsze mi osoby. zniszczyła odbierając miłość. ona, nazywana niegdyś 'siostrą'.
|
|
 |
|
tak z dnia na dzień przestałam Cię interesować? nigdy w to nie uwierzę. / veriolla
|
|
 |
|
chce teraz tylko jednego - Twojego szczęścia. pragnę, byś ułożył sobie z nią życie. byś uśmiechał się do niej, planował wspólną przyszłość. chce by ona Cię kochała i nie skrzywdziła Cię. zależy mi na tym bo chce byś był szczęśliwy. nawet jeśli nie ze mną , ale szczęśliwy.
|
|
 |
|
skopiujmy naszą przeszłość do teraźniejszości. / grincher
|
|
 |
|
tak cholernie Cię potrzebuję. potrzebuję Twoich ramion, by mogły mnie objąć, kiedy świat się wali. potrzebuję Twego uśmiechu , by poprawił mi humor w trudnych chwilach. pragnę Twych pocałunków, które dadzą mi nadzieję na lepsze jutro.
|
|
 |
|
poświęcić się całkowicie drugiej osobie. oddać jej każdą chwilę, każdą cząstkę siebie. jesteś w stanie to zrobić ?
|
|
 |
|
- a ja siedzę półnaga i jem coś. cokolwiek. - weź, chodź do mnie. mam pasztet. - CO? - PASZTET. - TRZYMASZ PANIĄ INE W LODÓWCE? - WYDAŁO SIĘ, JA PIERDOLE. / rozmowa z kumpelą, w efekcie o nauczycielce od angielskiego.
|
|
 |
|
ta niepewność, kiedy masz pół godziny na wyszykowanie się i zajętą łazienkę.
|
|
|
|