 |
|
` - Co robisz?
- Piszę reklamację.
- A co Ci się zepsuło?
- Mój facet. Miał być wysokim, romantycznym brunetem z nutką wrażliwości, a dostałam niskiego egoistę uzależnionego od kobiecych tyłków.
`
|
|
 |
|
` - Ale wiesz.. moje życie do jeden wielki problem, więc kolejny problem do mojej kolekcji to nie problem.
- Zbierasz problemy ?
- Zbieram, mam już sporo. A Ty jesteś na samym początku mojej listy TOP.
`
|
|
 |
|
` - On Cię kocha..
- No i co z tego?
- I ty go pokochaj..
- Nie. Ja już kiedyś kochałam. Drugi raz nie popełnię tego błędu.
`
|
|
 |
|
` - Nienawidzę Cię..
- Ale.. Dlaczego?
- Bo jesteś jedyną osobą, która może mnie zabić jednym słowem. A nawet nie słowem, bo gestem. A nawet i nie gestem. Złym spojrzeniem, uśmiechem do tej blondynki po drugiej stronie, zamyśleniem o koleżance z klasy. Nienawidzę Cię za to.
`
|
|
 |
|
` - Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki..
- Ale ja z niej nigdy nie wyszłam! Zawsze, gdy byłam już przy brzegu to on chwytał mnie za nogę i wciągał do niej ponownie..
`
|
|
 |
|
` - Jak myślisz ile litrów łez jeszcze mogę wypłakać?
- Przez Niego? Miliony.
`
|
|
 |
|
` - Hmm.. w której ręce?
- Ale co?
-Twoje życie.
- W takim razie w obu.
- Dlaczego?
- Bo moje życie jest w Twoich rękach.
`
|
|
 |
|
` - Kocham Cię..
- Ale przecież nie widzieliśmy się od roku!
- Widziałam Cię co noc, ilekroć zamknęłam oczy..
`
|
|
 |
|
` - Jak można kochać kogoś, kogo nie całowano się na dobranoc, kogoś kto nie czekał, i na kogo się nie czekało?
-Można.
`
|
|
 |
|
` - Wiesz dlaczego, nie jestem zaskoczona, że zostawił mnie dla innej ?
- Nie.
- Bo nigdy nie brałam na poważnie jego słów i obietnic.. na skutek czego, nie żałuję i nie płaczę. Bo skoro mnie zostawił, to nie był mnie wart i dziś to wiem!
`
|
|
 |
|
` - Mówiłam Ci, że będziesz przez niego cierpieć.
- Mówiłaś. A ja jak zwykle nie słuchałam, bo patrząc w jego oczy widziałam cholerną miłość, gdy na mnie spoglądał.
- Nie widziałaś. Chciałaś widzieć..
`
|
|
 |
|
` - Kochasz mnie.
- Nie prawda.
- Możesz kłamać, ale ja i tak wiem swoje.
- Tak? Niby skąd to możesz wiedzieć?
- Twoje oczy szepczą mi to, gdy spoglądasz na mnie stojąc po drugiej stronie ulicy, kiedy makijaż spływa po Twoich jasnych policzkach, bo tak się spieszyłaś, aby mnie zobaczyć, że zapomniałaś wziąć parasola...
`
|
|
|
|