 |
|
Tęsknie za Tobą, za twoim uśmiechem za słowami które dawały mi kilogramy radości. Nie potrafię wstawać gdy wiem że dzisiaj znów muszę walczyć o kolejne oddechy, o życie które sypie się niczym piasek. Tęsknie za Tobą - nie potrafię więcej kłamać że tak nie jest, nie potrafię ci tego powiedzieć nie potrafię przyznać się że zniszczyłeś wszystko we mnie. Może kiedyś przyjdę do Ciebie, spróbuję nawiązać kontakt, może zbiorę się na odwagę i wykrzyczę ci ten cały ból który jest w środku mnie, może kiedyś przestanę się obwiniać. Chciałabym się teraz położyć obok Ciebie, móc popatrzyć w gwiazdy i nie obawiać się przyszłości, chciałabym przestać się bać tego co nastanie niegdyś. Chciałabym przestać ronić hektolitry łez, chcę się wreszcie zebrać w jedną całość i przestać tak cholernie tęsknić za kimś, kto nigdy nie będzie dla mnie osiągalny. Za osobą która wyrzekła się mojego serca, pięknego serduszka które chciało pokochać, starało się jak mogło. Dostało kolejne serie ciosów, ale jest ok.
|
|
 |
|
suma kątów za którymi tęsknie, jest na pewno większa od 360
|
|
 |
|
"są myśli, których nie można mi odebrać. są myśli, których utraty po prostu bym nie zniósł"
|
|
 |
|
Coraz częściej jest mi ciężej, nie mogę znaleźć słów które właściwie opisały by jak jest u mnie.
Może i chciałabym bardziej się starać, więcej dawać z siebie - ale obecnie nie widze potrzeby.
Szczerze? wszystko się wypala z czasem,znika i już nie jest jak dawniej. Nawet pisanie mi nie idzie. Nie potrafię sklecić kilku zdań, nawet nie potrafię ubrać w słowa tego jak się czuję..
Mimo, że czasem mam ochotę wyrzucić ten cały ból z siebie to nie znajdę odpowiednich słow by to nazwać.
Coraz częściej czuję że się wypaliłam, a tak bardzo kocham pisać. Nie wyobrażam sobie życia bez pisania, czegokolwiek nawet.
Jest bardzo fatalnie, okropnie wręcz ale nie chcę się skarzyć. Muszę dawać radę.
Nie chcę już się użalać, postanowiłam być silna dla siebie, dla bliskich ogółem.
Nie staram się, nie walczę o szczęście nie szukam niczego obecnie.
Może i kijowo że mam takie podejście, ale serio? już mi chyba wszystko jedno.
Chyba mam wyjebane, tak myśle.
|
|
 |
|
"wykasuj mój telefon, to proste jest, widzisz? wczoraj mnie kochałeś, dziś mnie znienawidzisz"
|
|
 |
|
celuj w księżyc, bo nawet jeśli nie trafisz, będziesz między gwiazdami
|
|
 |
|
tak trudno jest odejść dopóki się nie odejdzie. a wówczas to najłatwiejsza rzecz pod słońcem
|
|
 |
|
widzimy ludzi i rzeczy nie takimi, jakimi są, ale takimi, jakimi my jesteśmy
|
|
 |
|
"już mnie nie jara życie w samotności, mógłbym tu zaraz zacząć szukać miłości, ale miałem dość ich i chyba skumałem, że to czego szukam już miałem"
|
|
 |
|
wrogów mi nie brak, bo tak to działa. mój każdy sukces to ich osobisty dramat
|
|
 |
|
"co ci będę mówił. jest taka, że jeszcze nie zdąży wyjąć papierosa a już się zjawia trzech facetów z ogniem"
|
|
 |
|
nasza epoka jest parodią wszystkich
|
|
|
|