 |
|
Słońce na horyzoncie i czerwień Twych oczu. Chcę czuć Twój oddech i smak wina. I zagrać ten koncert, Twoich wszystkich pokus. Niech burzy się w nas ta dopamina. Wszystko za nami, może czas to spalić. Bo nasze życie jest jak kod binarny, wszystko albo nic, wiem że lubisz los wabić. Ale jebać te rozkminę czy ten kot był czarny.
|
|
 |
|
"Co masz robić? Stój!, wystarczy, że będziesz kochać mnie, a to mi styka." / Anatom.
|
|
 |
|
Mówią: nie rzucaj słów na wiatr. Fakt, się nie opłaca. To tak jakbyś pluł pod wiatr, wszystko do Ciebie wraca. Wyciągnięty z kontekstu mówię: Słuchaj, dajmy sobie spokój, czepiasz się, a chyba nie o to chodzi tutaj. Idźmy spać, albo się stukać. Choćby polećmy w ciszę, niech nas powkurwia na ścianie mucha. Słuchasz mnie? Bo czuję między nami przepaść. A Ty co powiedziałeś, że niby ja się czepiam? Co? Kto? / Emes Milligan.
|
|
 |
|
Czarne charaktery oczerniają innych tylko po to, by wybielić siebie. Obrzucić czystego błotem, żeby był bardziej umorusany jest łatwiej niż przyznać się do życia we własnym gnoju. / PP.
|
|
 |
|
Sama miłość bez szacunku znaczy tak niewiele. Sprecyzuję- nic.
|
|
 |
|
Nie jesteśmy razem i marzę.. Nie marzę o ostatnim seksie z Tobą. Marzę o ostatnim spacerze z Tobą. Za rękę, do końca życia.
|
|
 |
|
Chcę piekła z Tobą, nie raju bez Ciebie.
|
|
 |
|
Przestałam wierzyć, że mogę być kiedyś szczęśliwa.
|
|
 |
|
Lubię gdy siedzimy i pijemy razem whisky. Lubię gdy mi mówisz, że dla Ciebie jestem wszystkim. ♥
|
|
 |
|
Zamknęłabym Cię w złotej klatce, bo kocham na Ciebie patrzeć. ♥
|
|
 |
|
"Pokochałem Cię i zamknąłem oczy. Zaufałem i uwierzyłem. Wtedy wbiłaś w moje plecy pierwszy sztylet. Nie osądzałem niczym Temida, będąc głuchy na wrzaski rozsądku. Wtulony w ciepło Twojego zapachu, zapominałem o ranach kłutych. Niczym małe dziecko na wielkiej huśtawce, bujałem się między emocjami. Dotykając palcami raju, topiłem stopy w czerwonej gehennie. Oddałem dla Ciebie więcej niż wszystko, dziś nic mi już nie zostało. Wciąż jednak nie potrafię uwierzyć, że na rękojeści odciski twych palców. Już ostatnia kropla krwi wypływa z poranionego serca. A ja wciąż z nadzieją w ślepiach i okruchami wiary na dłoniach." / Michał Kellen.
|
|
 |
|
I tęskniąc zadaje sobie pytanie: Czy to jest research? Czy już stalkowanie?
|
|
|
|