 |
|
poproszę o pudełko z zapachami
jego ciała, smakiem jego ust i
kolorem jego myśli.
|
|
 |
|
Jebnij smajla , bejbe , że tak powiem poetycko .
|
|
 |
|
Mogłabym zapaść w tą pieprzoną śpiączkę, ale dajcie mi pewność, że gdy się wybudzę, pierwsze co zobaczę, to Jego twarz. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Zaczyna się niewinnie. Pierwsze spojrzenia - krótkie, prawie niezauważalne.. kolejne dłuższe, zazwyczaj kilku sekundowe, znacznie głębsze, przeszywające, dotykające serca. Uśmiech.. delikatny, spokojny, jednak z każdym dniem bardziej upragniony, potrzebny, jak powietrze. Dotyk, wspólne łączenie dłoni, dziwny ucisk podczas pierwszego kontaktu Jego skóry z moją. Kolejny dzień, tydzień, miesiąc to nowy etap przywiązywania się. Potem jest tylko gorzej, życie boli, bo brakuje Jego obecności. Powoli zanikają spojrzenia, które kiedyś były czymś nieodzownym, gaśnie uśmiech, bez którego wszystko widoczne jest jak przez mgłę, nie ma dotyku, a on przecież jest czymś podstawowym, zasadniczym, niezbędnym, czymś, dzięki czemu chciałam tu już zawsze być. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Boję się, strasznie, że pewnego
dnia powiesz mi "To koniec" A ja
nie będę potrafiła Cię zatrzymać,
bo wtedy serce podejdzie mi do
gardła, oczy zajdą mgłą,
wybuchnę płaczem..
|
|
 |
|
tak. przyznaje sie, nie ma godziny, w ktorej bym o Tobie nie
pomyslała. nie ma dnia, w ktorym nie
spojrzałabym na Twoje zdjecie. a to
wszystko przez to, ze jestes tak blisko,
a jednak tak cholernie daleko.
|
|
 |
|
Kiedyś Ci wytłumaczę, jak bardzo wydawało mi się, że Cię kocham. Kiedyś opowiem Ci, jak radziłam sobie, gdy było najciężej, gdy brakowało mi Ciebie znacznie bardziej niż zwykle. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Godzina bez tego człowieka boli, więc jak można przeżyć cztery miesiące bez Jego obecności? / nieracjonalnie
|
|
|
|