 |
|
- obiecałeś. - wyszeptała pełna niepewności. - obietnice z ust, kogoś kto twierdzi, że Cię kocha, nie potrafiąc tego udowodnić, są nic nie warte, maleńka. - odpowiedział, całując ją czule w czoło.
|
|
 |
|
przychodzi moment, kiedy uzmysławiasz sobie, że pustka przeszywająca Twoje źrenice już nigdy nie będzie wypełniona odbiciem osoby od której zależny jest rytm bicia Twojego serca.
|
|
 |
|
stojąc przed nim cała roztrzęsiona, zaczęła drzeć ich wspólne fotografie, wymachując mu nimi przed oczyma. zalewała policzki, łzami czarnymi od maskary, zagryzając wargi do krwi.
|
|
 |
|
przychodzi taki dzień, kiedy nawet żelki haribo nie, są w stanie Cię uszczęśliwić. kiedy stając przed lustrem, potrafisz bez ogródek wykrzyczeć, że nienawidzisz samej siebie.
|
|
 |
|
nie jestem do końca pewna jak oddychać kiedy cię tu nie ma..
|
|
 |
|
I coraz więcej w sobie mam pokory ciągle, najbardziej względem pokus, bo do nich mnie ciągnie. A życie nie pomaga mi w tym ani trochę...
|
|
 |
|
'Głaszcze mnie jak anioł ale chętnie bym ją kopnął, bo daje mi bezsenność i zabiera mi roztropność.'
|
|
 |
|
słowo 'kocham' można porównać, do latania samolotem podczas jego startu. Twoje serce przepełnia uczucie, którego nie jesteś w stanie opisać słowami. czujesz, że unosisz się nad ziemią. a Twoje ciało, jest jak w stanie nieważkości, po którym sporadycznie przechodzą dreszcze.
|
|
 |
|
ale w życiu nie jesteśmy na scenie, czasem od prawdy lepsze jest milczenie
|
|
 |
|
`a jak nie wyjdzie, to na spalonych mostach pij czysta.`
|
|
 |
|
Największy skarb to Twoja autonomia. Twoje myśli, niezależność, pomysłów symfonia. Kilka godzin pod księżycem, mózgów polifonia
|
|
|
|