 |
|
(...) a tak bardzo przypomnialiście siebie.
|
|
 |
|
nie kończy się podróż na ścianach naszych twarzy. w lustrach Twoich oczu, w mowie mych ust. napotykam dołki przy uśmiechach, dzielnie omijam, by nie popaść w nich na dobre. droga usłana piegami, liczę i łaczę kropeczki w całość, łączę i śpiewam co wychodzi. Ty patrzysz, a w błękitnych lustrach oczu, budzę się jak w niekończącej się opowieści.
|
|
 |
|
nie odrywam oczu od przestarzałych ran na mym ciele. snuję spokój odbijający się z żebra do żebra, wyliczając każdą chwilę, kiedy chciałam pokochać życie na nowo.
|
|
 |
|
potargane niebo pokazujemy palcami.
|
|
 |
|
siedziałeś zawsze naprzeciw, nigdy odwrotnie.
|
|
 |
|
Wpadła zadyszana do mojego pokoju, zdanie raportu : " weszłam sama, nie przerywaj pisania, pracuj pracuj, teren wolny, choć bitwa trwa, prawo krąży niedaleko, ale sprawiedliwości brak, w związku z tym, sam rozumiesz, ale sie nie przejmuj, pewnie odezwą się jutro rano by obudzić Cię do szkoły, masz 3Bita, przecież lubisz. aa i Kocham CIEEEE! ' po czym zniknęła za drzwiami pokoju, podśpiewując sobie piosenkę "W stronę słońca" nigdy nie twierdziłem że otaczam sie normalnymi ludźmi.
|
|
 |
|
Totalna pustka, Myślę i nic.
|
|
 |
|
Jebać urojenia, nie wszystko jest do zrozumienia
|
|
 |
|
Kiedyś, kiedyś to zrobię, a w moim liście pożegnalnym napisze tylko "pa, kurwa.", na nic więcej mnie nie stać, na nic więcej nie zasługujecie.
|
|
 |
|
Jedni piją, bo jest im kurwa ciężko, inni chcą się czuć lekko, wiec jarają zielsko.
|
|
 |
|
To już nie te same czasy,to już nie ci sami ludzie.
|
|
 |
|
nigdy nie byłam dobra z geografii, więc nie moja wina że ide zła drog
|
|
|
|