 |
|
ani dziś, ani jutro, nie miał w jej świecie miejsca...
|
|
 |
|
Niewiarygodne, jak nagle wszystko zaczęło się rozłazić w szwach.
|
|
 |
|
czuła, że jej życie jest całkowicie wyprane z radości, niespodzianki, romantyzmu...
|
|
 |
|
Nie pouczaj mnie! Jeżeli będę chciała żebyś wystawił mi ocenę ze sprawowania, sama o to poproszę!
|
|
 |
|
i wciąż nie potrafię sobie odpowiedzieć na pytanie, co się na prawdę stało, nie umiem wyłonić chwili, która była początkiem końca, a ty możesz?
|
|
 |
|
-Obawiam się, że nie gramy z Romeem i Julią w tej samej lidze...
|
|
 |
|
Kocha? Była zbyt inteligentna, aby przyjąć za dobrą monetę kłamstwo tak oczywiste - wszak niejednokrotnie dowodził czegoś wręcz przeciwnego.
|
|
 |
|
Romans? Moment na coś takiego nigdy nie jest odpowiedni i zawsze kogoś rani. To jak choroba: człowiek zapada na nią akurat wtedy, kiedy nie jest mu na rękę.
|
|
 |
|
Stało się, po wszystkim, skończone !!
|
|
 |
|
Było ich stać na tą miłość...
|
|
 |
|
Dysponowała zjawiskową urodą, własnym stylem, inteligencją i niemałą odwagą w obliczu przeciwieństw.
|
|
 |
|
Był po prostu chwilą, snem, mgnieniem, bezcennym diamentem, który znalazła w piasku plaży i przetrzymywała w dłoniach.
|
|
|
|