 |
|
stwórzmy całość zamiast być ułamkiem.
|
|
 |
|
Nie pytając księżyca ten ostatni raz
dzisiaj na zgliszczach życia i niech kończy się świat.
|
|
 |
|
Chodź pobawimy się dziś w berka z klepsydrą
i oszukamy zegar, gdy schowamy się pod cyfrą.
|
|
 |
|
i zamalujemy wszechświat nasz bez używania farb, akompaniamentem tętna, rytmu serca, nagich prawd.
|
|
 |
|
Chodź zatańczymy dla nas ten ostatni raz.
|
|
 |
|
nie podoba się? oka, zajeb focha.
|
|
 |
|
jestem z Tobą dziś i nie wybieram się już nigdzie, z nadzieją, że spojrzysz znowu na mnie w oku z błyskiem, z nadzieją, że z tych iskier między nami będzie pożar
|
|
 |
|
wiesz co, jest jedna rzecz ktorej nie lubie kiedy jestem z Toba.
to czas, ktory plynie jak szalony. godziny ktore mijaja tak szybko jak minuty.
dni jak godziny... ale dziekuje Ci za kazda sekunde mojego zycia spedzonego z Toba.
jestes doslownie moim wszystkim..
|
|
 |
|
kiedy spojrzała w jego oczy zobaczyła w nich miłość.
|
|
 |
|
gdy na pocięte ręce wysypuje kilo soli
|
|
 |
|
nikt ci nie pomoże taki ludzki dramat
|
|
|
|