 |
Każdego dnia wysyłałam do niego po kilka smsów tylko po to , żeby cierpiał i nie zapomniał nigdy o mnie . Nie wiem po co to robiłam właściwie obiecałam sobie , że jak da mi fajke o którą toczyła się miedzy nami wojna to koniec definitywny . Raz się wkurzył i napisał mi , że pisząc nieustannie do niego widzi jak mi na nim zależy.
|
|
 |
Prawdopodobnie ją kochał. Tak bardzo ją kochał, że pomimo wszystko próbował przestać ją znać, chciał ją ranić, spotykał się z innymi, wyznawał innym uczucia, robił wszystko by tylko o niej zapomnieć. Ona nie mogła dopuścić myśli, że ktoś kto zajmuję pierwsze miejsce w jej sercu sprawia jej tyle bólu. Ranił ją a ona wciąż go pragnęła, nie mogła zapomnieć. Kochał ją, lecz zrozumiał to dopiero, kiedy zranił ją tak bardzo, że pewnego dnia odeszła na zawsze. / J.
|
|
 |
Odchodzisz tylko po to by wracać. Ranisz tylko po to by przepraszać i znów postąpić tak samo. Mówisz kocham by nie pozwolić zapomnieć o sobie. / J.
|
|
 |
pocałuj przytul i nigdy nie wypuść
|
|
 |
przepraszam ale zakochałam się...
|
|
 |
Nie obchodzi mnie to co o mnie myślisz. No chyba, że uważasz że jestem super. W tym przypadku masz całkowitą rację!
|
|
 |
Zawsze , gdy było już po wszystkim . Wstawał i przypominał mi , że i tak nic z tego nie będzie.
|
|
 |
Dzisiaj zdałam sobie sprawę , że to wszytko jest bez sensu .Pisząc ze sobą tylko się ranimy . Oby dwoje jesteśmy tak samo uparci i dla każdego z nas sex ma inne znaczenie . Do niego wartość jednego papierosa jest większa niż utrata mojego dziewictwa. Jego koledzy to piorytet . Rani mnie na każdej imprezie robiąc mi na złość , żeby mi pokazać , że to co się miedzy nami działo to tylko sex nic więcej. , ale właściwie czego ja się spodziewałam sama chciałam tego układu. Sama chciałam żeby to on był moim pierwszym . Może chciałam się poczuć wyjątkowa po tym jak on mnie dotykał ? Może chciałam żeby się we mnie zakochał ? może myślałam , że dzięki tej bliskości cielesnej zbliżmy się do siebie ?? Nie wiem .teraz to i tak nie jest ważne.
|
|
 |
Mówi się , że powinno się walczyć do samego końca , ale co jeśli pragniemy miłości od osoby która nas nie kocha i nigdy nie pokocha ? Co jeśli walczymy o coś dzięki czemu możemy stracić szacunek do samych siebie? Lepiej odpuścić i odejść z podniesioną głową.
|
|
 |
To dziwne, że ludzie tak bardzo boją się śmierci. Boją się nawet bardziej niż bólu psychicznego czy fizycznego. Moim zdaniem życie boli dużo razy mocniej niż śmierć. W momencie gdy umieramy, kończy się ból. Więc śmierć, to nasz przyjaciel. / J.
|
|
 |
Kiedy zechcesz odejść, nie zapomnij zabrać mnie ze sobą. / J.
|
|
 |
Blizny na moich udach mówią więcej nic usta. / J.
|
|
|
|