 |
|
mając własne zdanie nie oczekuj owacji na stojąco, możesz się chować za myślami większości, albo, w przypadku swoich przemyśleń, dostać kopa w ryj od przyjaciół i wrogów.
|
|
 |
|
i czytaj to pozerko, wielka przyjaciółko, w moich oczach straciłaś resztki swojej nędznej wartości, ale za to w ich oczach jesteś niezwykła przez swoje zachowanie. gratulacje.
|
|
 |
|
to nie jednostki mają pojęcie o waszym fałszu, to nie pojedyncze osoby, to setki, o których mi wiadomo i tysiące ukryte pośród strachu przed pustakami.
|
|
 |
|
ej, wiesz co? bardziej niż twoich wywyższających się, wielkich przyjaciółek, które grają twoją matkę, nienawidzę ciebie, o.
|
|
 |
|
Znów w głowie kłębią mi się różnorodne myśli, nie mogę nabrać tchu, a serce bije jak oszalałe, a to wszystko przez to, że znowu pojawiłeś się w moim życiu i wywróciłeś je do góry nogami.
|
|
 |
|
kruchość życia, jedna z rzeczy, której nie potrafię pojąć.
|
|
 |
|
powiedział, że kocha odchodząc. wolałaby, żeby ją nienawidził zostając.
| abstracion
|
|
 |
|
cieszę się, że byłeś. nie istotne, że Cię nie ma. istotne, że mam przeszłość w którą mogę się przenosić zaraz po zaśnięciu, tuż przed przebudzeniem i w trakcie snu, kiedy panicznie jeżdżę ręką po łóżku prymitywnie Cię szukając zamiast koca, kiedy jest mi zimno. | abstracion
|
|
 |
|
w pewnym momencie, człowiek jest tak przyzwyczajony do samotności, że boi się zakochać..
|
|
|
|