 |
|
Oh czasem miłość jest upojna,
schodzisz na dół, ręce ci drżą
kiedy zdajesz sobie sprawę, że nikt nie czeka
|
|
 |
|
Nie, to nie jest spoko kiedy mnie ranisz. Tak nie powinno być, że Ty zadajesz ból, a ja wybaczam. Powinniśmy się kochać, a nie dopierdalać sobie bardziej./esperer
|
|
 |
|
Wiesz co jest największym problemem? Cuda się nie zdarzają. Możesz czekać, płakać, zagryzać wargi do krwi i wydrapywać sobie żyły, a i tak nic się nie zmieni. Cudów nie ma, za to mamy szeroki wachlarz cierpień do wyboru./esperer
|
|
 |
|
Związek to też ból. Im szybciej to zrozumiesz tym lepiej./esperer
|
|
 |
|
Tyle rzeczy spierdoliłem, uwierz wstyd mi dziś. Ale wiem, że nie zamkniesz ramion i będziesz tutaj zawsze ty, mój prywatny anioł.
|
|
 |
|
nie płaczę za żadną suką, nie płaczę za żadnym ziomem choć mimo wszystko czasem brak mi ich.
|
|
 |
|
` Niuniu nie patrz na mnie tak, i nie pytaj gdzie jest miłość
Nie wiem sam, przez to parę osób mnie skreśliło
Nieprzespane noce, seks, urwane filmy, rap, rap
Czy naprawdę chcesz dorosnąć, żeby być jak ja? `
|
|
 |
|
Jeśli Ty nie potrzebujesz mnie, to cholernie pewnie, że po okresie płaczu i bólu, dojdę do wniosku, że ja też Ciebie nie potrzebuję. Nie chcę w swoim życiu kogoś, kto tak naprawdę nie chcę w nim być./esperer
|
|
 |
|
Ludzie odchodzą, a Ty nie możesz za nimi iść. Pamiętasz jak było z zabawkami dzieciństwa? Na początku upierałeś się, że wszystkie koniecznie muszą zostać. Potem z lekkim ukłuciem w sercu kilka oddałeś, kilka wyrzuciłeś, a resztę wpakowałeś na strych i przyznaj się, dzisiaj o nich nie myślisz, bo zastąpiłeś je nowymi, odpowiednimi do wieku. Tak samo jest z ludźmi. Czasami ciężko pozwolić im odejść, ale potem przychodzą nowi i okazuję się, że z nimi też możesz być szczęśliwy./esperer
|
|
 |
|
Jesteś jak hera, ja znów chcę latać. Jesteś jak morfa, za każdym razem coraz bardziej mnie pociągasz.
|
|
 |
|
Chyba za często bywam zbyt zimny, choć podobno mam coś czego nie ma nikt inny.
|
|
 |
|
Widzę jak patrzysz i to sporo dla mnie znaczy,
ale nie jestem z tych graczy, którzy połykają haczyk.
|
|
|
|