 |
|
rozbiłam się tylko, wciąż mówię dwieście słów na sekundę, i uśmiecham się do nieznajomych..
|
|
 |
|
ale wcześniej przespała się z nim, zostawiła z tym idiotycznym wyrazem na twarzy , który zdawał się krzyczeć 'jestem złamanym sercem...'.
|
|
 |
|
nie mów mi, że mam walczyć o swoje, bo nic tu nie jest moje, wszystko jest obce i zawsze obok a nie przy mnie.
|
|
 |
|
Po co dzwoniłeś i wypytywałeś gdzie i z kim jestem skoro Ci nie zależało . ? dlaczego ciągle chciałeś się ze mną widywać skoro miałeś wylane . ? dlaczego mnie całowałeś , przytulałeś , dotykałeś skoro podobno nic nie czułeś . ? dlaczego pozwoliłeś , żebym się w tobie zakochała , skoro wiedziałeś , że nie chcesz ze mną być . ? /indreamshaapy
|
|
 |
|
jesteśmy zbyt głupie by to zrozumieć i zbyt zapatrzone w siebie by się nawzajem ratować, ale przynajmniej jesteśmy w tym wszystkim ciągle razem.
|
|
 |
|
i przychodzi taki moment, że nie potrafisz wyjść do knajpy
i pijesz w domu, do lustra.
|
|
 |
|
znasz mnie z czterech liter mojego imienia, skłonności do autodestrukcji i podatności na nałogi.
|
|
 |
|
kolejny banał, mamy siebie na chwile i znów odgrywamy ckliwe pożegnanie, pogrążone w głęboko czarnym pożądaniu.
|
|
 |
|
mi się trafił ten z galaretką.
|
|
 |
|
Ma dłonie jak konwalie. Jest ciszą w mieście złym.
|
|
 |
|
Tuż przed snem nastawić popularną płytę.
I zagłuszyć nią niechciane myśli nie znoszące ciszy.
By nie zaspać zasnąć jeszcze przed północą.
I na osiem godzin uciec od decyzji zwanej samotnością.
|
|
|
|