 |
|
młodość nie wieczność, dropsy nie emenemsy
|
|
 |
|
za wysoki lot, po nim spadać przyszło szybko, nisko
|
|
 |
|
W świecie pełnym ciemności, wszyscy potrzebujemy jakiegoś światła. Czy jest to wielki płomień, który wskaże nam jak wygrać z powrotem coś, co straciliśmy, czy też potężna latarnia, mająca odstraszać potwory, czy kilka żarówek, które objawią nam ukrytą prawdę o naszej przeszłości. Wszyscy potrzebujemy czegoś, co pozwoli nam przetrwać noc. Nawet jeśli jest to tylko słabiutkie światełko... nadziei. /Gotowe na wszystko/
|
|
 |
|
Nigdy nie można odkryć się do końca. Im wiecej wiem tym więcej nie wiem. Nadmiar wiadomości budzi tysiace wątpliwości, które nigdy by nie powstały, gdybym milczała
|
|
 |
|
Noc, Szanowni Państwo, przywarła do okien
|
|
 |
|
stworzyłam wszechświat, ale proszę, nie wiń mnie za to. bolał mnie brzuch.
|
|
 |
|
Podjęłam ostateczną decyzję: jeszcze się zastanowię...
|
|
 |
|
czasami wydaje nam się, że mieszka w nas dwóch różnych ludzi. jeden, który wszystko doskonale czyni i tego człowieka prezentujemy światu. jest też i ten drugi, którego się wstydzimy, i tego ukrywamy. w każdym człowieku istnieje coś takiego jak wewnętrzny dysonans i niespójność. każdy chciałby być dobry, a jedynie dokonuje czynów, których sam często nie rozumie.
|
|
 |
|
nie mam pieprzyków na piersiach. często zachowuję się nieodpowiednio. nie umiem parzyć herbaty. nudzą mnie rozmowy o polityce i często przeklinam. zdecydowanie mam spaczony obraz mojej indywidualności. ale niezaprzeczalnie mogę być lepsza.
|
|
 |
|
patrze w lustro i mowie : 'dziś maleńka nie wygrasz konkursu piękności'. niestety.
|
|
 |
|
Ciągły stres odbijał się niekorzystnie na moim stanie zdrowia. Zastanawiałam się, co dopadnie mnie pierwsze – wampiry czy zawał?
|
|
 |
|
będzie tak, jakbyśmy nigdy się nie poznali?
|
|
|
|