 |
|
jeśli wiesz, że nic z tego nie będzie, to nie rób mi nadziei. szybko przywiązuję się do ludzi. | ?
|
|
 |
|
I wouldn't take your advice.
|
|
 |
|
zamykasz w dłoni dłoń, tak idealnie splatając nasze palce. po chwili przyciągając moje ciało do siebie, trzymasz przy sobie, cholernie mocno w objęciach. czuję twój oddech na szyi, delikatny dotyk warg na obojczyku za każdym razem wywołujący dreszcze, jest czymś o czym marzyło każde z nas. tak słodko uśmiechając się, przybliżasz swe usta do mych, łącząc je w jedną całość. zatracasz się, pozwalając sobie tak głęboko zatopić się w ich smaku. dzielisz się swym oddechem, powoli scalając go z moim oddajesz część siebie. | endoftime.
|
|
 |
|
a Ty miej pewność swoich uczuć i bądź świadomy, że pakujesz się dogłębną miłość, która przyniesie Ci 5 razy więcej problemów co masz. | gazowana
|
|
 |
|
miałam Go tylko polubić, a zakochałam się do granic własnych możliwości. nawet nie wiedziałam, że tak potrafię.. | ?
|
|
 |
|
siedzisz w kącie podkurczając kolana do klatki piersiowej, Twym punktem obserwacji jest Wasze zdjęcie, wiszące wśród innych, wspólnych chwil zatrzymanych na błahym kadrze. nadal nie możesz uwierzyć, że to właśnie życie zniszczyło każdą z tych chwil, to ono tak idealnie, w krótkim czasie z rąk wyrwało Wam szczęście. czujesz jak dreszcze powoli atakują każdą część ciała, jak łzy kolejno spływają po policzkach odbijając się od podłogę z echem, które słyszy tylko serce. w czterech ścianach własnego świata, przestajesz czuć się bezpiecznie, ta przeszłość mieszająca w teraźniejszości i wewnętrzny ból po stracie kogoś, za kogo kiedyś oddałabyś własne życie zabija każdego wieczoru, kawałek po kawałku. | endoftime.
|
|
 |
|
kochasz to uczucie, kiedy nie możesz zasnąć bo rzeczywistość jest lepsza niż jakiekolwiek sny?
|
|
 |
|
To nie jest zakochanie, to pewien rodzaj zauroczenia, albo nie wiem jak to określić, ale co z tego? Ważne jest to, że wywołuje u mnie uśmiech i podnosi poziom endorfin o wiele tysięcy. ♥
|
|
 |
|
Czemu mi to zrobiłaś? - spojrzał w Jej zielone oczy, a Jego twarz wykrzywiał ból - Przecież, ja tylko się z Nim bawię, nic nas nie łączy! - Upiła łyk piwa z puszki, po czym spojrzała w głąb klubu. - Dobrze wiesz, że jest moim przyjacielem, traktuje go jak brata! Czy to jest kolejny level gry, w której jesteś pionkiem czy po prostu w ten sposób chcesz mi dokopać? - Spojrzała na niego kpiącym wzrokiem, po czym odwróciła się i powoli ruszyła w stronę paczki znajomych. On złapał ją za ramię, odwracając ponownie w stronę swojej twarzy. - Dobrze, wygrałaś! Co mam Ci powiedzieć? Że zabolało mnie to bardzo mocno, bo dwie ważne osoby mnie ranią! Że Cię kocham, a Ty tego nie widzisz? - Opuścił głowę, przygryzając dolną wargę. - Teraz wygrałam. - wreszcie się odezwała. Nagle dla nich dwojga harmider panujący w klubie zniknął. - wygrałam walkę o Twoje serce. ♥
|
|
 |
|
dawno nie miałam tego dziwnego uczucia w brzuchu, ciągłego uśmiechu na twarzy. ♥
|
|
 |
|
mam ochotę spotkać Ciebie. spotkać, a wtedy podejść jakby nigdy nic się nie stało, między nami nic nie zaiskrzyło.. zacząć od nowa. zapomnieć o wszystkim. na początek podeszłabym najbliżej jak się da. Twoje ciało przy mym ciele.. spojrzałabym Ci głęboko w oczy, ostatni raz pocałowałabym Cię namiętnie tak, by zapamiętać smak Twych ust, a potem szepnęła na ucho, jak bardzo Cię NIENAWIDZĘ. na tym by się skończyło. | gazowana
|
|
 |
|
a może by takie tam zakochanie zaproponujesz? | gazowana
|
|
|
|