 |
|
Owszem, każdy ma swoje jazdy, przecież nie każdy czyn musi być rozważny.
Dobrze wiem - do odważnych świat należy
Trzeba coś przeżyć , by móc w to uwierzyć..
|
|
 |
|
Wymyśliłam Cię nocą przy blasku świec... Nauczyłam się Ciebie po prostu chcieć..
|
|
 |
|
ja wiem musiałem zepsuć przecież jesteś doskonała
ja wiem to moja wina mogłem bardziej się postarać
pozwoliłem ci odejść pod tym względem jestem głupi
pozwoliłem, nie mogę się odnaleźć, musisz wrócić!
|
|
 |
|
Razem tak wiele choć obiektywnie prawie wcale, ale piękna była każda chwila spędzona razem.
|
|
 |
|
nie mam w archiwum rozmów z Nim, bo nigdy nie przypuszczałam, że nie pojawią się następne. potrafiłabym opisać nasz pierwszy pocałunek co do każdego pociągnięcia nosem w gwałtownym oddechu, lecz nigdy nie umiałabym unaocznić ostatniego, bo nie miał nim być. nie pamiętam, jak odchodził, nie wiem, kiedy zamknął za sobą drzwi, nie wiem co mówił. odgłos pękającego serca zagłuszył każde z Jego słów.
|
|
 |
|
daj mi to silne ramię w której będę mogła wbić w furii paznokcie. daj mi ciepłe wargi, które rozgrzeją mi policzki każdego zimnego, jesiennego wieczoru. proszę. choć na tydzień ten zapach, który otulał mnie każdej nocy, tamtego roku.
|
|
 |
|
potykam się o kawałki odłamane od mojego skruszonego serca.
|
|
 |
|
przytrzymał mnie w mocnym w uścisku. klatka piersiowa unosiła Mu się nierytmicznie. - jestem... jestem, kochanie. - nie słuchałam. płakałam w Jego bluzę pociągając nosem. - byłem idiotą. jestem. nie płacz, proszę. - bełkotał bezsensownie, a zdając sobie sprawę, że nic do mnie nie dociera, odsunął moje ciało za wysokość ramion. - tak wiele chciałbym Ci dawać, a tak niewiele mam. - szepnął, a ja nie potrzebowałam nic więcej. przytknęłam swoje wargi do Jego chłodnych ust, czując jak oddaje mi swoje serce.
|
|
 |
|
wyjebał ci ktoś kiedyś z szuflady ?
|
|
 |
|
nigdy nie byłeś, i nigdy nie będziesz częścią mojego świata. jesteś jego całością..
|
|
 |
|
oddaj strach, daj zaufanie, chwyć za rekę ♥
|
|
 |
|
Patrz co ze mną zrobiłeś. Nie wyobrażam sobie dnia w którym nie usłyszałabym Twojego głosu. zwykłego "dzień dobry kochanie" na powitanie dnia, zwykłego " Dobranoc ;*" na jego zakończenie. Nie wyobrażam sobie, dni w których nie patrzyłabym w Twoje czekoladowe oczy pełnych iskierek, nie śmiałabym się razem z Tobą i nie rozmawiała. I kurczę jedyne co teraz robię bez Ciebie to tęsknie za Tobą.
|
|
|
|