 |
|
to tak, jakby postawić w środku zdania kropkę, zamiast przecinka - ktoś poszedł.żeby coś kupić. abstrakcyjnie, niepoprawnie? powiedz mi, co się z nami stało? czemu gdzieś pomiędzy jednym dniem, a drugim, między dwoma wschodami słońca, w samym sercu naszej historii postawiliśmy właśnie kropkę, nie zaczynając następnego zdania?
|
|
 |
|
żyję absurdami: truskawki na papierze toaletowym, niezapowiedziane kartkówki, koperek w pudełku po lodach algidy, księżyc za oknem formujący się w jajko, Ty.
|
|
 |
|
"nieważne, z kim chcesz spędzić piątkowy wieczór, tylko z kim całą sobotę."
|
|
 |
|
weź mnie za rękę , kochajmy się przy księżycowym świetle .
|
|
 |
|
Nie byli razem, choć miłość czuć było od nich na kilometr.
|
|
 |
|
"Ta kobieta w podartych rajstopach, piękna jak śmierć wiła się niczym robak, bawiło się nią kilku brudnych żołnierzy, ona się śmiała, oni nie - byli szczerzy"
|
|
 |
|
Musisz tylko się ogarnąć i przestać żyć dla innych.Zacząć żyć po swojemu. dla siebie
|
|
 |
|
zabierając z biurka ołówek walnął się na łóżko bazgroląc coś na kartce. próbowałam się zbliżyć, bez skutku. - zaraz wszystko zobaczysz, marudo. chwila. - rozsiadłam się w nogach łóżkach udając obrażoną i czekając, aż skończy. podał mi papier. coś na kształt serca, nie takiego które pojawia się w edytorze tekstu na alt+3. czysta biola, z tą różnicą, że na Jego rysunku było niczym nabrzmiałe, najistotniejsze części przedstawiały się podwójnie większymi. - dziwne serce. - rzuciłam podpierając brodę ręką. - dziwne? - zaśmiał się. - uważasz, że moje serce, gdy tylko pojawiasz się obok, staje się dziwne?
|
|
 |
|
zostanę jeszcze na trochę, powalczę, a nuż odzyskam to, czego tak bardzo mi brakuje. może dzięki tej życiowej szarpaninie odbiorę swoje serce, które tak bezwstydnie ukradł.
|
|
 |
|
And I don't know how I can do without
I just need you now
|
|
|
|