 |
|
nie było Go. nie było Go w umówionym miejscu którejś środy, kiedy wywinął się nauką do testu z którego i tak dostał laskę. nie było Go, gdy chorowałam, nie byłam przez ponad tydzień w szkole. nie przyszedł do mnie, głupio śmiejąc się, że przecież nie chcę, żeby się zaraził. bywał, czasem - gdy miał ochotę się zabawić, spędzić ciekawie noc, czy ogólnie, czas. zostawił mnie samą tamtej jesieni, kiedy moje życie całkowicie się sypało.
|
|
 |
|
życie to zbiór potknięć - wychowawczyni zauważająca na ognisku przygotowane na później browce, pobrudzenie się czekoladą z batona między środkowymi lekcjami, skręcenie kostki, czy nadgarstka, przegrany mecz lub nieudana zagrywka. Ty, ja, wpadnięcie w Twoje ramiona, ten cały epizod, który pozostawił mi palące szramy na sercu, choć na dobrą sprawę nie czułam się, jak po zwykłym straceniu równowagi.
|
|
 |
|
Któregoś dnia ta plaża może zostać zmyta, ocean może wyschnąć, a słońce zgasnąć, ale tego dnia oni ciągle będą się kochać
|
|
 |
|
lubiła Go. trochę bardziej niż wiosnę, dużo bardziej niż jogurty, bardzo bardziej niż innych.
|
|
 |
|
zauroczył ją w taki głupi,ale jaki cudowny sposób :)
|
|
 |
|
przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć.
|
|
 |
|
przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć.
|
|
 |
|
And it feels like you don't care anymore
|
|
 |
|
I'm never gonna be good enough for you
I can't pretend that I'm alright
And you can't change me
|
|
 |
|
To miało być tylko na chwilę, i miało przeminąć bez echa.// eeiiuzalezniasz
|
|
|
|