 |
|
obróć się do tyłu jeśli lubisz słuchac bajek, teraz widzisz jak przez innych drugi czlowiek Cię poznaje.
|
|
 |
|
-To jest moja przyjaciółka, złam jej serce, a ja złamię Ci nos.
|
|
 |
|
-Co byś zrobił, gdybym stąd skoczyła?- zapytałam, patrząc na rozciągającą się przede mną przepaść.
-Złapałbym Cię.
|
|
 |
|
najpiękniejszy jesteś, kiedy się uśmiechasz.
|
|
 |
|
Uwielbiam jak robisz z siebie idiotę tylko po to, żebym się uśmiechnęła. ;*
|
|
 |
|
Uwierzyłam mu, że nigdy mnie nie skrzywdzi. A on pewnie nawet nie pamięta, że obiecał.
|
|
 |
|
Choroba ujawniła się dość późno. Była zakaźna i śmiertelna. Bliscy byli w szoku, nie mogli jej nawet przytulać. Przez szybę w nowoczesnym szpitalu mogli ją tylko obserwować. Wiedząc, że wkrótce umrze poprosiła rodziców, żeby wezwali jej byłego chłopaka. W szpitalu założyli mu specialny kombinezon i wpuścili go do sali. Był zdezorientowany i przerażony, ale zachowywał spokój. Usiadł obok niej na krześle. ' Przepraszam Cię za wszystko... Musiałam Cię tu wezwać, żeby to wyjaśnić. Za dużo zawaliłam.. Wiem, że mnie nienawidzisz i masz mnie za idiotkę, ale ja Cię nadal kocham... Wybacz mi, proszę... ' - wyszeptała. On nie powiedział nic, tylko zaczął rozpinać kombinezon. ' Co ty robisz?! PRZESTAŃ ! Zarazisz się! Umrzesz, rozumiesz?! ' - krzyknęła. " Razem do końca życia kochanie, tak jak Ci obiecywałem " - powiedział i pocałował ją. / [ ? ]
|
|
 |
|
Kocham tylko tych, co na to zasłużyli.
|
|
 |
|
ujął moje zimne od porannego przymrozka dłonie, po czym natychmiastowo schował je do swojej kieszeni. ' tak nie można ' szepnął słodko się uśmiechając. ' zostawiłeś Mnie samą. kazałeś tęsknić. dusić się łzami . spać samej każdej nocy. wsłuchiwać się w dołujące piosenki. spacerować samotnie po mieście. pozwoliłeś mi nie istnieć. tak nie można ' rzuciłam wyjmując swoje ręce z Jego kieszeni. wbił swój wzrok w ziemię, po chwili spojrzał Mi w oczy szepcząc na ucho ' przepraszam ' . serce zaczęło bić w szaleńczym rytmie. zrobiłam krok do tyłu i mówiąc ' to już nic nie zmieni ' odeszłam dając Mu możliwość poczucia się, jak ja dawniej. [ yezoo ]
|
|
 |
|
zapowiadało się dobrze, skończyło - jak zawsze. [ yezoo ]
|
|
 |
|
a wieczorami, przy gorącej herbacie, pod ciepłym kocem i z dobrą muzyką siedzę i znów wspominam Ciebie. norma. [ yezoo ]
|
|
 |
|
każde wspomnienie ma swoją piosenkę.
|
|
|
|