 |
|
Choć jutro będę błagała o twój powrót - dziś pozwalam ci odejść / i.need.you
|
|
 |
|
to jak pierwszy browar, pierwszy szlug, pierwsza z dup krzycząca 'wróć' ze spokojem mówisz 'nie' i chuj
|
|
 |
|
i choć to kurwa boli , wstaje po to by iść wciąż na przód .
|
|
 |
|
" Tak trudno jest być przedmiotem w torebce tylko na gorsze dni. "
|
|
 |
|
Ból fizyczny to często nic w porównaniu do bólu psychicznego.
|
|
 |
|
na barykadach niepodległości sztandar,
wolność, godność, honor tego nic nie zastąpi,
Powstańcom chwała, Warszawa nie zapomni.
|
|
 |
|
Ceną była śmierć za wolności smak,
choć minął czasu szmat, ty pamiętaj brat,
ceną była śmierć, życie oddał dziad,
63 dni chwały, nie przeliczając strat.
|
|
 |
|
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew!
|
|
 |
|
Rzeczywistość walk ulicznych, powstanie,
biało-czerwona opaska na ramię,
schowany w bramie powstaniec,
butelką z benzyną rzuca w czołg,
z dedykacją skurwysynom,
grzmią wybuchy bomb, przez dwa miesiące,
czarne dymy pożarów, zasłoniły słońce,
a po drugiej stronie Wisły – Armia Czerwona ,
spokojnie patrzy jak nasze miasto kona,
nieunikniona klęska powstańców tamtych dni,
dziś oddajemy hołd kawałkiem tym,
i pamiętamy 63 dni chwały,
z pozdrowieniem mówił Juras – dziecko Warszawy.
|
|
 |
|
Kontakt między nami się pomału urywa. To oznacza, że nie byłam taka ważna jak mówiłeś, że nie kłamałeś mówiąc, że mnie kochasz. Gdyby tak nie było to byś nie pozwolił, żebym cierpiała, odezwał się, robił wszystko, żeby był jakikolwiek kontakt.
|
|
 |
|
Przez chwilę widzę twoje oczy jak gwiazdy
I to przemija-jestem sam jak każdy.
|
|
 |
|
Mogę dać Tobie wszystko, być Tobie tak bliskim.
I chcę tylko Ciebie w zamian, bo to Ty jesteś tym wszystkim
|
|
|
|