 |
|
Warto było przecierpieć tylu frajerów,żebym teraz mogła mieć jego./esperer
|
|
 |
|
chcę wrócić do tych momentów, kiedy uśmiechałam się nawet do pijącej właśnie herbaty. kiedy każda czynność sprawiała mi wielką radość, a uśmiech nie znikał nawet na minutę. tak, wtedy jeszcze wszystko się układało.
|
|
 |
|
moje oczy to już nie twoje okno na świat skurwysynie . | stryczu
|
|
 |
|
nocne melanże, nieodbieranie telefonów, niedotrzymywanie obietnic, olewacki styl bycia z iskierką miłości w tajemniczych źrenicach które od czasu do czasu wpatrywały się we mnie, jointy jako priorytet, wóda jako współtowarzyszka nieziemskich przygód - ostrzegał,że jego obecność w moim życiu spowoduję ból, rany - zbyt mocno wierzyłam,że uda mi się mu pomóc. . nerv
|
|
 |
|
Nerwobóle mam, gdy pomyślę o zazdrości, pseudo kolegów co mówią o prawilności, gówno doświadczyli bo, w dupie byli, nie znali sprawy a na mój temat mówili.
|
|
 |
|
A Ty? Ile już razy powtarzałaś: tak, wszystko w porządku.
W czasie, gdy serce pękało na pół ?
|
|
 |
|
- wiesz co mnie wkurza u takich ludzi jak Ty?
- no co?
- wszystko kurwa.
|
|
 |
|
Prosto w oczy słodkie słowa, w plecy metalowe pręty.
|
|
 |
|
Tymczasem uśmiechamy się do siebie bardzo sympatycznie, dusząc na wylocie czułe spierdalaj.
|
|
 |
|
Życie to spontan, ogarnij się i powstań.
|
|
 |
|
Oznaką szczęścia nie będzie dla mnie czterolistna koniczyna. Tylko świadomość, że będziesz już na zawsze.
|
|
 |
|
Patrzysz na niego z miłością, ale i z obrzydzeniem. Kochasz go i nienawidzisz.
|
|
|
|